Reklama

Emisja w euro dla podreperowania budżetu w 2010 r.

Polska może sprzedać w październiku obligacje na rynku euro, aby pozyskać środki pomagające sfinansować przyszłoroczne potrzeby pożyczkowe – poinformował Piotr Marczak, dyrektor Departamentu Długu Publicznego w Ministerstwie Finansów. Byłaby to już druga po lutowej emisja papierów denominowanych w tej walucie

Publikacja: 22.09.2009 08:28

Emisja w euro dla podreperowania budżetu w 2010 r.

Foto: GG Parkiet

Projekt budżetu na 2010 r. zakłada, że wartość emisji sięgnie 204 mld zł. To rezultat wysokiego planowanego deficytu (52,2 mld zł plus ponad 15 mld zł deficytu środków unijnych) Aby uniknąć kumulacji przetargów, MF może wykorzystać obecne lepsze nastroje na rynkach finansowych i zwiększyć tzw. poduszkę płynnościową, która na koniec sierpnia przekraczała już 32 mld zł.

Z najnowszych danych resortu wynika, że dług Skarbu Państwa wzrósł w lipcu o 0,2 proc., do 609,1 mld zł. To już szesnasty miesiąc z rzędu, kiedy zobowiązania rządu rosną. Tym razem przyczyniły się do tego przede wszystkim nowe emisje w Polsce. Zadłużenie na rynku krajowym wyniosło na koniec lipca 451,2 mld zł. To głównie skutek nowych emisji bonów skarbowych (środki ze sprzedaży papierów finansowały wykup zapadających bonów).

Dzięki umocnieniu złotego dane o długu nie pokazują wzrostu zobowiązań za granicą. Tymczasem emisje dwóch transz obligacji na rynku amerykańskim spowodowały, że dług zagraniczny wyrażony w euro wzrósł o 2,4 mld euro, do niespełna 38 mld euro.Średni okres zapadalności dla papierów emitowanych w kraju wyniósł na koniec lipca 4,21 roku, co oznacza minimalną poprawę w stosunku do czerwca.

Wczoraj na przetargu MF uplasował bony skarbowe za 1 mld zł, przy popycie 3,66 mld zł. Większe zainteresowanie inwestorów doprowadziło do wzrostu cen papierów. Średnia rentowność na aukcji wyniosła 4,411 proc. wobec 4,468 proc. na przetargu tydzień wcześniej. Wtedy jednak popyt był o ponad połowę niższy.

Dilerzy rynku długu zauważają, że testem dla resortu będzie jutrzejsza aukcja obligacji 15-letnich. – Obawy o kondycję finansów publicznych zwiększone przez wysoki deficyt planowany na 2010 r. powodują, że bardziej popularne są papiery krótkoterminowe. W przypadku obligacji o odległych terminach wykupu inwestorzy uwzględniają premię za ryzyko – mówią analitycy.

Reklama
Reklama

Ostatni raz papiery o terminie zapadalności powyżej dziesięciu lat (dwudziestolatki) MF sprzedało w maju. Średnia rentowność na przetargu wynosiła 6,34 proc. – o 24 pkt bazowe więcej niż obecna wycena dziesięciolatek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama