Dwunastu ekonomistów, uwzględnionych w ankiecie agencji ISB, przewiduje, że sprzedaż detaliczna wzrosła w sierpniu o 5,5%. Rozbieżności w ich oczekiwaniach są jednak znaczne i wahają się od 0,8% do +10,6% przy średniej na poziomie 5,49%.
Sierpień był kolejnym miesiącem wzrostu sprzedaży detalicznej. Pozytywną wiadomością jest w tym kontekście fakt, że w sierpniu statystyka nie miała większego znaczenia dla tego wskaźnika, choć liczba dni roboczych była o jeden więcej w ujęciu miesięcznym. Jednak święto 15 sierpnia, które wypadło w typowo handlowy dzień, jakim jest sobota, zneutralizowało ten efekt.
Korzystne dla wyniku sprzedaży detalicznej jest także zachowanie producentów i handlowców, którzy rozumieją trudną sytuację i starają się minimalizować negatywny wpływ kryzysu i ostrożne, mimo napływu dobrych informacji, nastroje konsumentów. Ci pierwsi, zdając sobie sprawę z kłopotów ze zbytem swoich towarów, nie podnoszą cen, poszukując oszczędności przede wszystkim u siebie. Sprzedawcy natomiast "ratują się" wcześniejszymi promocjami lub wyprzedażami i takie właśnie ich działanie - rozpoczęte w czerwcu i mocno kontynuowane w okresie wakacyjnym - dało pozytywny impuls dla wyniku sprzedaży w minionym miesiącu.
Dużym plusem dla sprzedaży okazała się także, paradoksalnie, ostrożność i oszczędność polskich konsumentów. Okazuje się bowiem, że w okresie spowolnienia i zagrożenia utratą pracy spora grupa Polaków zrezygnowała z wypoczynku za granicą i zdecydowała się na urlop w naszym kraju lub wręcz w domu. Spowodowało to więc zwiększone zakupy na rynku wewnętrznym i dodało kilku punktów procentowych do wyniku sierpniowego wskaźnika.
Wydaje się więc, że mimo wygasania kilku bardzo istotnych impulsów - czyli zwiększonej konsumpcji w okresie wakacji oraz końcu dopłat do nowych aut w Niemczech - sytuacja się stabilizuje i w kolejnych miesiącach nie należy obawiać się zapowiadanych jeszcze niedawno ujemnych dynamik sprzedaży detalicznej. Wbrew wcześniejszym obawom płace nie spadają, ale coraz wyraźniej rosną. Również bezrobocie nie powiększa się w bardzo szybkim tempie, a wskaźniki koniunktury, zarówno w Polsce jak i za granicą, pokazują coraz lepsze nastroje u producentów i konsumentów. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na najbliższe miesiące pozostaje więc stabilizacja sprzedaży detalicznej na obecnym, dodatnim poziomie i późniejszy silne odbicie w górę na wieść o końcu globalnego kryzysu.