Reklama

Nie wszystkie lepsze od lokat bankowych

Większość funduszy pieniężnych odgrywa swoją główną rolę: chroni kapitał klientów przed inflacją i zapewnia lepsze stopy zwrotu niż lokaty bankowe. Ale nie wszystkie. Pięć od początku roku przyniosło mniej niż 2-proc. stopę zwrotu

Publikacja: 22.07.2010 13:01

Nie wszystkie lepsze od lokat bankowych

Foto: Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier

2,85 proc. – tyle średnio od początku roku zarobiły fundusze pieniężne, czyli te uznawane za najbardziej bezpieczne. W skali roku daje to około 5,5-proc. zysk. To oznacza, że fundusze pieniężne były w I półroczu 2010 r. korzystniejszą inwestycją niż depozyty bankowe. Średnie roczne oprocentowanie lokat o różnym okresie trwania, oferowanych w grudniu 2009 r., wynosiło 4 proc.

W przypadku depozytów na okres powyżej trzech miesięcy i do sześciu miesięcy było to 5 proc. w skali roku, a z terminem zapadalności powyżej sześciu miesięcy do roku – 4,6 proc. Przeciętna lokata oferowana w styczniu opiewała na 3,9 proc. w skali roku. Klienci, którzy decydowali się na zamrożenie pieniędzy na czas od trzech do sześciu miesięcy, zarabiali 4,8 proc. w skali roku, a na okres od pół roku do jednego roku – 4,3 proc.

Fundusze pieniężne w I połowie tego roku wypadły też lepiej niż sześciomiesięczny WIBOR – charakteryzująca rynek pieniężny stawka, po jakiej banki pożyczają sobie pieniądze. Na początku roku sześciomiesięczny WIBOR sięgał 4,4 proc. w skali roku. Teraz jest to około 4 proc.

[srodtytul]Pięć funduszy słabiej od lokat [/srodtytul]

Ale nie wszystkie fundusze przynoszą swoim uczestnikom satysfakcjonujące wyniki. Licząc od początku roku, najsłabiej wypadł Skarbiec Gotówkowy, który zyskał 1,6 proc. – W ostatnich miesiącach przebudowaliśmy konstrukcję naszego portfela. Takie zmiany z reguły przynoszą pogorszenie wyników w krótkim okresie i tak było w naszym przypadku. Obecny skład portfela i przyjęta strategia inwestycyjna powinny natomiast przynieść zadawalające rezultaty w przyszłości – mówi Olaf Pietrzak, zarządzający w Skarbiec TFI.

Reklama
Reklama

Mniej niż 2 proc. zarobiły jeszcze wszystkie trzy fundusze pieniężne z oferty DWS TFI oraz jeden Pioneer Pekao TFI – Pioneer Gotówkowy. Cztery pierwsze fundusze wypadają też najsłabiej na tle konkurencji – jednocześnie gorzej od na przykład lokat bankowych – w skali ostatnich 12 miesięcy zarobiły po mniej niż 4 proc., Skarbiec Gotówkowy nawet poniżej 3 proc. Pioneer Gotówkowy istnieje krócej niż rok.

Na drugim biegunie, jeśli spojrzeć na wyniki od początku roku, znalazły się oba fundusze pieniężne Amplico TFI, zarobiły przez ostatnie sześć i pół miesiąca 4,4 proc. i 4,2 proc. Na trzecim miejscu uplasował się PKO Skarbowy z wynikiem 4 proc.

W skali ostatnich 12 miesięcy fundusze pieniężne zarobiły średnio 5,4 proc. Najwięcej – 8,9 proc. – Idea Premium, fundusz przeznaczony dla klientów, którzy mogą zainwestować co najmniej 40 tys. euro (dlatego że fundusz ma konstrukcję specjalistycznego, SFIO, próg wejścia do funduszu określa tu ustawa).

[b]Ponadprzeciętne zyski z papierów komercyjnych i z odpowiedniego doboru skarbowych[/b]

Fundusz Idea Premium zostawił konkurentów daleko w tyle także w perspektywie ostatnich trzech i pięciu lat. Zarobił odpowiednio ponad 25 proc. i ponad 36 proc. Średnioroczna stopa zwrotu to zatem odpowiednio 8,3 proc. i 7,2 proc. Średnie wyniki w grupie funduszy pieniężnych to 14 proc. i 22 proc. w ciągu odpowiednio trzech i pięciu lat.

– W przeszłości wykorzystaliśmy sytuację na światowych rynkach finansowych i mocną przecenę papierów komercyjnych – opowiadają zarządzający z Idea TFI. – Obecnie strategia wciąż zakłada lokowanie środków w papierach komercyjnych, z których marża jest nadal dużo wyższa niż przed kryzysem – dodają.

Reklama
Reklama

Amplico Pieniężny i Amplico Pieniężny Plus zarobiły w ostatnich 12 miesiącach odpowiednio 8,3 proc. oraz 7,9 proc. Posiadacze jednostek UniKorona Pieniężny zyskali w tym czasie 7,7 proc. Lepiej od średniej dla całej grupy wypadły jeszcze Aviva Investors Pieniężny, Superfund Płynnościowy, KBC Pieniężny, PKO Skarbowy, Arka Ochrony Kapitały, Aviva Investors Depozyt Plus, KBC Gamma, BPH Skarbowy oraz KBC Pieniężny. Okazuje się jednak, że papiery nieskarbowe to tylko jeden ze sposobów na ponadprzeciętne zyski.

– UniKorona Pieniężny to fundusz, w którym staramy się optymalizować zysk, inwestując w papiery dłużne tak, aby ich średni czas do wykupu nie przekraczał jednego roku. Strategia funduszu polega na maksymalizacji stopy zwrotu, przy założonym niskim poziomie ryzyka – komentuje Andrzej Czarnecki, zarządzający funduszami w Union Investment TFI.

– Nasze wyniki są więc przede wszystkim efektem wnikliwych analiz. Te w pierwszych miesiącach bieżącego roku wskazywały na możliwość uzyskania wysokich zwrotów przez zastosowanie strategii dłuższego niż zazwyczaj tzw. duration (średni okres zapadalności papierów – red.).

Ponadto w czerwcu ze względu na większe wahania na światowych rynkach wprowadziliśmy zmiany w strategii funduszu polegające na zmniejszeniu udziału papierów o umiarkowanym ryzyku, zastępując je papierami o bardzo niskim ryzyku inwestycyjnym, co przyczyni się do ograniczenia zmienności wyników – dodaje.

[srodtytul]Nie zawsze bezpiecznie[/srodtytul]

Fundusze pieniężne z założenia mają być instrumentem bezpiecznym pozwalającym na skuteczne zarządzanie płynnością. Nie przynoszą spektakularnych wyników, ale w przeciwieństwie do innych funduszy, szczególnie mieszanych i akcyjnych, wiążą się z minimalnym ryzykiem inwestycyjnym. Minimalnym – nie znaczy żadnym.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Fundusze pieniężne i obligacji inwestują [/srodtytul]

w instrumenty o podobnej specyfice, czyli papiery dłużne skarbowe, komunalne i emitowane przez spółki, najczęściej niepubliczne, oraz depozyty bankowe. Różnią się przede wszystkim okresem zapadalności kupowanych papierów.

W funduszach pieniężnych znajdziemy, co do zasady, instrumenty o terminie wykupu nieprzekraczającym jednego roku (tzw. krótkie). Z kolei w funduszach obligacji – głównie tzw. długie, czyli o terminie zapadalności powyżej jednego roku. Ta różnica pociąga za sobą rozbieżności w poziomie ryzyka inwestycji. Im dłuższy papier, tym bardziej ryzykowny. Po pierwsze, rośnie ryzyko niewypłacalności emitenta, np. rządu. Większe jest prawdopodobieństwo, że będzie miał problem ze spłatą obligacji za np. dziesięć lat niż np. sześć miesięcy.

Po drugie, rentowność takich obligacji, a zatem i cena (która spada, gdy rentowność rośnie, a zniżkuje, gdy rentowność się podnosi) oraz tym samym stopa zwrotu z inwestycji podlegają większym wahaniom. Są bowiem bardziej wrażliwe na zmiany stóp procentowych niż w przypadku krótkoterminowych papierów (tutaj chodzi głównie o papiery dłużne skarbowe).

Ryzyko straty związane jest jednak przede wszystkim z inwestycją w papiery komercyjne, które z jednej strony oferują wyższe od obligacji skarbowych oprocentowanie, z drugiej – nie dają pewności, że ich emitent będzie wypłacalny.

Reklama
Reklama

Na własnej skórze przekonali się o tym wiosną zeszłego roku posiadacze jednostek funduszy pieniężnych DWS, szczególnie DWS Płynna Lokata Plus, oraz Skarbiec Gotówkowy. W pierwszym przypadku w tydzień klienci stracili kilkanaście procent. Nie mogli tego uniknąć, ponieważ fundusz zawiesił na ten czas możliwość wypłacania pieniędzy.

Powodem były problemy z wyceną obligacji strukturyzowanych, które znalazły się w portfelu. Uczestnicy Skarbiec Gotówkowy w jeden dzień stracili 4 proc. po tym, gdy Reporter, niepubliczna spółka, której obligacje znajdowały się w portfelu funduszu, okazał się niewypłacalny – papiery trzeba było przecenić.

Bezpieczne są w zasadzie jedynie fundusze odrębnej kategorii – rynku pieniężnego (inaczej gotówkowe). Inwestują one wyłącznie w papiery skarbowe i trzymają je do wykupu. Na naszym rynku istnieją tylko dwa takie produkty: PKO/CS Rynku Pieniężnego i SKOK Rynku Pieniężnego. Polityka inwestycyjna funduszy rynku pieniężnego jest ściśle określona przez rozporządzenie ministra finansów.

– Różnice polityki inwestycyjnej np. PKO Rynku Pieniężnego i PKO Skarbowego, a zatem funduszu, który takim restrykcjom nie podlega, można zauważyć na przykład, gdy porównuje się notowania jednostek w wybranym okresie – wskazuje Łukasz Górnicki, dyrektor departamentu marketingu w PKO TFI. Ten pierwszy wykazuje zdecydowanie mniejszą zmienność wyników – wartość jednostki stabilnie, ale i dość powoli idzie w górę.

– Na skutek wahań na rynkach wynik PKO Skarbowy może czasem zbliżać się zarówno do bezpieczniejszego PKO Rynku Pieniężnego, jak i bardziej ryzykownego PKO Obligacji. Niemniej polityka inwestycyjna tego funduszu pozwala rekomendować go w okresie np. 12 miesięcy. Fundusz PKO Obligacji ze względu na swój portfel polecany jest w nieco dłuższym horyzoncie inwestycyjnym – tłumaczy różnice w strategiach inwestycyjnych Łukasz Górnicki.

Reklama
Reklama

W najbliższych miesiącach fundusze pieniężne lepsze od dłużnychNiektórzy komentatorzy rynku zwracają uwagę, że różnice między funduszami dłużnymi a pieniężnymi się zacierają. Zarządzający jednak zaprzeczają. Na przykład Idea Premium znacznie różni się od Idea Obligacji.

– Wynik tego pierwszego funduszu nie jest generowany przez aktywną grę na instrumentach skarbowych stałokuponowych, lecz na posiadaniu atrakcyjnych emisji papierów komercyjnych. Część skarbowa Premium jest co prawda zarządzana aktywnie, lecz ekspozycja na ryzyko jest dostosowana do pieniężnego charakteru produktu – przekonują zarządzający z Idea TFI.

– W naszym przypadku subfundusz UniKorona Pieniężny inwestuje w papiery skarbowe tak, aby ich średni czas do wykupu nie przekraczał jednego roku. Natomiast subfundusz UniKorona Obligacje koncentruje się na dłuższych instrumentach dłużnych, głównie trzy- i pięcioletnich obligacjach skarbowych. Sprawia to, że fundusze pieniężne charakteryzują się mniejszymi wahaniami cen jednostki – komentuje Andrzej Czarnecki z Union Investment TFI.

Niemniej większość analityków przewiduje, że najbliższe miesiące nie będą pomyślne dla obligacji, także polskich. Ich ceny mają spadać – głównie na skutek awersji inwestorów do ryzyka, rozszerzania się problemu zadłużenia państw strefy euro i ogólnej niepewności co do wzrostu gospodarczego na świecie.

Niektórzy twierdzą, że ceny papierów dłużnych, głównie skarbowych, spadną na tyle mocno, że zniwelują zyski z ich oprocentowania. To oznaczałoby zerowe zyski lub wręcz straty z niektórych papierów, a być może nawet z funduszy, jeśli w ich portfelach nie ma innych obligacji, które dałyby zarobić. Na obligacyjnej bessie zazwyczaj mniej tracą papiery krótkoterminowe.

Reklama
Reklama

Ale nie tylko dlatego, zdaniem ekspertów, II półrocze ma być w miarę pomyślne dla niektórych funduszy pieniężnych. – W drugiej połowie roku fundusze pieniężne mogą, w przeciwieństwie do funduszy obligacji, być beneficjentem potencjalnego wzrostu rentowności na rynku pieniężnym – zwracają uwagę zarządzający funduszami Idea. Chodzi o to, że na przykład w funduszu Idea Obligacji większość aktywów lokowana jest w obligacjach skarbowych – tak reguluje statut.

W Idea Premium zaś – w papierach korporacyjnych, które najczęściej są zmiennokuponowe, czyli ich oprocentowanie nominalne zależne jest od stawek WIBOR (plus stała marża). Generalnie na rynku więcej papierów komercyjnych jest w funduszach pieniężnych niż obligacyjnych. – Perspektywa podnoszenia stóp procentowych (analitycy przewidują, że pod koniec tego roku – red.) korzystnie wpłynie na oprocentowanie papierów zmiennokuponowych, ponieważ podniesie się WIBOR.

Ceny obligacji skarbowych będą w tym czasie spadać – tłumaczą zarządzający z Idea TFI. Zazwyczaj papiery nieskarbowe są nienotowane na giełdzie – wówczas wyceniane są w portfelu tzw. efektywną stopą procentową, czyli poprzez amortyzację odsetek. Z kolei obligacje skarbowe – według wyceny rynkowej (oprocentowanie ma zazwyczaj znaczenie gdy papier trzymany jest do wykupu).

[srodtytul]W funduszach pieniężnych 12 proc. rynku[/srodtytul]

Fundusze pieniężne są największymi zwycięzcami I połowy tego roku, jeśli chodzi o zbiórkę świeżego kapitału. Klienci wpłacili do nich w tym czasie o 3,3 mld zł więcej, niż z nich wycofali. Szczególnie szerokim strumieniem, po 600–800 mln zł, pieniądze płynęły w pierwszych czterech miesiącach tego roku. W czerwcu napływ kapitału netto był już śladowy, wyniósł mniej niż 10 mln zł.

Podobnie było w przypadku funduszy obligacji, czyli również uznawanych za dość bezpieczne inwestycje. One jednak pozyskały w tym czasie nieco mniej kapitału, ponad 2,5 mld zł netto. Szefowie TFI komentowali, że klienci wciąż nie ufają agresywnym inwestycjom i wybierają rozwiązania obarczone jak najmniejszym ryzykiem straty. Wolą fundusze, bo banki przestały już oferować atrakcyjne lokaty.

W sumie do funduszy inwestycyjnych Polacy w I półroczu wpłacili o 5,8 mld zł więcej, niż z nich wycofali. Przedstawiciele branży przewidują, że w II półroczu wpłaty klientów będą wyraźnie przesuwały się w stronę funduszy akcji, szczególnie pod koniec roku. Zachęcić do tego ma spodziewana przez niektórych stabilizacja, a nawet zwyżki na giełdach. Sceptyków wśród analityków jednak nie brakuje – twierdzą, że przez parkiety nadal przetaczać się będzie fala spadków, co nie zachęci Polaków do agresywnych inwestycji.

Wcześniej, licząc od końca 2006 r., czyli odkąd Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami publikuje dane o saldzie wpłat i wypłat, i patrząc na okresy półroczne, fundusze pieniężne najwięcej kapitału zainkasowały w I połowie 2008 r., czyli wówczas, gdy indeksy giełdowe szły ostro w dół.

Łącznie było to 1,6 mld zł na plusie. W ujęciu miesięcznym rekordowy w ostatnich latach był sam styczeń 2008 r. Przewaga zakupów jednostek funduszy pieniężnych nad ich umorzeniami wyniosła 3,5 mld zł. Wówczas saldo wpłat i wypłat we wszystkich funduszach łącznie przekroczyło z kolei minus 11 mld zł.

Na koniec czerwca w funduszach pieniężnych zgromadzonych było 12,3 mld zł, czyli 12 proc. całkowitych aktywów TFI. Ostatni raz tak duży udział tego rodzaju produktów w rynku branża notowała cztery lata temu. W połowie 2006 r. było to 12,5 proc. Wówczas fundusze pieniężne liczyły 9,7 mld zł. Najmniejszy udział w ostatnich kilku latach przypadł na szczyt hossy.

Na koniec lipca 2007 r. było to 5,7 proc. – 8 mld zł względem 142,5 mld zł. To efekt zarówno wzrostu wartości jednostek funduszy z udziałem akcji na skutek zwyżek giełdowych, jak i odpływu kapitału z podmiotów bezpiecznych na rzecz tych bardziej agresywnych. Aktywa funduszy pieniężnych za sprawą samych zwyżek wartości jednostek rosną raczej powoli – ze względu na relatywnie niską oczekiwaną stopę zwrotu.

Branża nie ma powodów do zadowolenia, bo fundusze pieniężne to najmniej zyskowne dla nich produkty. W funduszach akcji opłata za zarządzanie wynosi przeciętnie 3,5 proc. średniorocznej wartości aktywów – podaje firma Analizy Online. Niewiele niższa jest w zrównoważonych – 3,4 proc. W funduszach stabilnego wzrostu przeciętne wynagrodzenie za zarządzanie sięga 2,3 proc., w dłużnych 1,3 proc., a w pieniężnych 0,8 proc.

[ramka][b]Mniej papierów komercyjnych w portfelach funduszy pieniężnych[/b]

Na koniec 2009 r. udział krajowych papierów skarbowych w portfelach funduszy pieniężnych i gotówkowych wynosił 61,6 proc., najwięcej od połowy 2005 r. – wynika z najświeższych danych zebranych przez firmę Analizy Online. To również znacznie więcej niż w przededniu kryzysu, czyli w połowie

2007 r., kiedy udział papierów skarbowych wynosił 45,2 proc. Wraz ze wzrostem udziału papierów skarbowych w portfelach funduszy pieniężnych malał udział papierów korporacyjnych: z 43,9 proc. w połowie 2007 r. do 28,8 proc. na koniec 2009 r. Pół roku wcześniej, na koniec czerwca 2009 r., było to 30,7 proc.

– Wyraźny wzrost znaczenia papierów skarbowych i równoczesny spadek udziału nieskarbowych w portfelach funduszy pieniężnych jest związany z obawami o kondycję finansową niektórych emitentów niepublicznych i mniejszą skłonność zarządzających do inwestowania w segmencie papierów korporacyjnych – komentuje Anna Zalewska z Analiz Online. – Poza tym łatwiej ulokować jest pozyskane środki (w 2009 r. fundusze te pozyskały 0,8 mld zł netto – red.) w papierach skarbowych – dodaje.

Wśród papierów skarbowych znajdujących się w portfelach funduszy pieniężnych dominują krajowe obligacje skarbowe i bony skarbowe. Sporadycznie zdarzają się również papiery zagraniczne Węgier, Turcji czy Rumunii (łącznie stanowiły one 0,9 proc. całości portfela grupy).[/ramka]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama