Ale nie tylko dlatego, zdaniem ekspertów, II półrocze ma być w miarę pomyślne dla niektórych funduszy pieniężnych. – W drugiej połowie roku fundusze pieniężne mogą, w przeciwieństwie do funduszy obligacji, być beneficjentem potencjalnego wzrostu rentowności na rynku pieniężnym – zwracają uwagę zarządzający funduszami Idea. Chodzi o to, że na przykład w funduszu Idea Obligacji większość aktywów lokowana jest w obligacjach skarbowych – tak reguluje statut.
W Idea Premium zaś – w papierach korporacyjnych, które najczęściej są zmiennokuponowe, czyli ich oprocentowanie nominalne zależne jest od stawek WIBOR (plus stała marża). Generalnie na rynku więcej papierów komercyjnych jest w funduszach pieniężnych niż obligacyjnych. – Perspektywa podnoszenia stóp procentowych (analitycy przewidują, że pod koniec tego roku – red.) korzystnie wpłynie na oprocentowanie papierów zmiennokuponowych, ponieważ podniesie się WIBOR.
Ceny obligacji skarbowych będą w tym czasie spadać – tłumaczą zarządzający z Idea TFI. Zazwyczaj papiery nieskarbowe są nienotowane na giełdzie – wówczas wyceniane są w portfelu tzw. efektywną stopą procentową, czyli poprzez amortyzację odsetek. Z kolei obligacje skarbowe – według wyceny rynkowej (oprocentowanie ma zazwyczaj znaczenie gdy papier trzymany jest do wykupu).
[srodtytul]W funduszach pieniężnych 12 proc. rynku[/srodtytul]
Fundusze pieniężne są największymi zwycięzcami I połowy tego roku, jeśli chodzi o zbiórkę świeżego kapitału. Klienci wpłacili do nich w tym czasie o 3,3 mld zł więcej, niż z nich wycofali. Szczególnie szerokim strumieniem, po 600–800 mln zł, pieniądze płynęły w pierwszych czterech miesiącach tego roku. W czerwcu napływ kapitału netto był już śladowy, wyniósł mniej niż 10 mln zł.
Podobnie było w przypadku funduszy obligacji, czyli również uznawanych za dość bezpieczne inwestycje. One jednak pozyskały w tym czasie nieco mniej kapitału, ponad 2,5 mld zł netto. Szefowie TFI komentowali, że klienci wciąż nie ufają agresywnym inwestycjom i wybierają rozwiązania obarczone jak najmniejszym ryzykiem straty. Wolą fundusze, bo banki przestały już oferować atrakcyjne lokaty.
W sumie do funduszy inwestycyjnych Polacy w I półroczu wpłacili o 5,8 mld zł więcej, niż z nich wycofali. Przedstawiciele branży przewidują, że w II półroczu wpłaty klientów będą wyraźnie przesuwały się w stronę funduszy akcji, szczególnie pod koniec roku. Zachęcić do tego ma spodziewana przez niektórych stabilizacja, a nawet zwyżki na giełdach. Sceptyków wśród analityków jednak nie brakuje – twierdzą, że przez parkiety nadal przetaczać się będzie fala spadków, co nie zachęci Polaków do agresywnych inwestycji.
Wcześniej, licząc od końca 2006 r., czyli odkąd Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami publikuje dane o saldzie wpłat i wypłat, i patrząc na okresy półroczne, fundusze pieniężne najwięcej kapitału zainkasowały w I połowie 2008 r., czyli wówczas, gdy indeksy giełdowe szły ostro w dół.
Łącznie było to 1,6 mld zł na plusie. W ujęciu miesięcznym rekordowy w ostatnich latach był sam styczeń 2008 r. Przewaga zakupów jednostek funduszy pieniężnych nad ich umorzeniami wyniosła 3,5 mld zł. Wówczas saldo wpłat i wypłat we wszystkich funduszach łącznie przekroczyło z kolei minus 11 mld zł.
Na koniec czerwca w funduszach pieniężnych zgromadzonych było 12,3 mld zł, czyli 12 proc. całkowitych aktywów TFI. Ostatni raz tak duży udział tego rodzaju produktów w rynku branża notowała cztery lata temu. W połowie 2006 r. było to 12,5 proc. Wówczas fundusze pieniężne liczyły 9,7 mld zł. Najmniejszy udział w ostatnich kilku latach przypadł na szczyt hossy.
Na koniec lipca 2007 r. było to 5,7 proc. – 8 mld zł względem 142,5 mld zł. To efekt zarówno wzrostu wartości jednostek funduszy z udziałem akcji na skutek zwyżek giełdowych, jak i odpływu kapitału z podmiotów bezpiecznych na rzecz tych bardziej agresywnych. Aktywa funduszy pieniężnych za sprawą samych zwyżek wartości jednostek rosną raczej powoli – ze względu na relatywnie niską oczekiwaną stopę zwrotu.
Branża nie ma powodów do zadowolenia, bo fundusze pieniężne to najmniej zyskowne dla nich produkty. W funduszach akcji opłata za zarządzanie wynosi przeciętnie 3,5 proc. średniorocznej wartości aktywów – podaje firma Analizy Online. Niewiele niższa jest w zrównoważonych – 3,4 proc. W funduszach stabilnego wzrostu przeciętne wynagrodzenie za zarządzanie sięga 2,3 proc., w dłużnych 1,3 proc., a w pieniężnych 0,8 proc.
[ramka][b]Mniej papierów komercyjnych w portfelach funduszy pieniężnych[/b]
Na koniec 2009 r. udział krajowych papierów skarbowych w portfelach funduszy pieniężnych i gotówkowych wynosił 61,6 proc., najwięcej od połowy 2005 r. – wynika z najświeższych danych zebranych przez firmę Analizy Online. To również znacznie więcej niż w przededniu kryzysu, czyli w połowie
2007 r., kiedy udział papierów skarbowych wynosił 45,2 proc. Wraz ze wzrostem udziału papierów skarbowych w portfelach funduszy pieniężnych malał udział papierów korporacyjnych: z 43,9 proc. w połowie 2007 r. do 28,8 proc. na koniec 2009 r. Pół roku wcześniej, na koniec czerwca 2009 r., było to 30,7 proc.
– Wyraźny wzrost znaczenia papierów skarbowych i równoczesny spadek udziału nieskarbowych w portfelach funduszy pieniężnych jest związany z obawami o kondycję finansową niektórych emitentów niepublicznych i mniejszą skłonność zarządzających do inwestowania w segmencie papierów korporacyjnych – komentuje Anna Zalewska z Analiz Online. – Poza tym łatwiej ulokować jest pozyskane środki (w 2009 r. fundusze te pozyskały 0,8 mld zł netto – red.) w papierach skarbowych – dodaje.
Wśród papierów skarbowych znajdujących się w portfelach funduszy pieniężnych dominują krajowe obligacje skarbowe i bony skarbowe. Sporadycznie zdarzają się również papiery zagraniczne Węgier, Turcji czy Rumunii (łącznie stanowiły one 0,9 proc. całości portfela grupy).[/ramka]