GPW wskazała na problem opisany przez „Parkiet" w listopadzie ub.r., dotyczący transakcji z września 2010 r. Serenity objęła wówczas 3,2 proc. akcji spółki logistycznej Balticon – za 9 mln zł. Na podstawie tej transakcji wyznaczono kurs odniesienia dla Balticonu na pierwszą sesję (spółka zadebiutowała na NewConnect w styczniu 2011 r.).?W efekcie początkowo kapitalizacja tej firmy przekroczyła 281 mln zł. Po piątkowej sesji wartość rynkowa Balticonu to 43 mln zł.
GPW?zauważyła, że wartość objętych przez Serenity akcji odpowiadała dwukrotności kapitałów własnych spółki oraz trzynastokrotności przychodów za cztery kwartały obrotowe poprzedzające transakcję. „Nie przekazując informacji o znaczącej umowie, emitent wprowadził uczestników obrotu w błąd co do istotnych zdarzeń mogących mieć wpływ na cenę i wartość instrumentów finansowych" – czytamy w uzasadnieniu.
Organizator obrotu nie odniósł się do transakcji samego Balticonu. Firma logistyczna objęła w tym samym czasie 20 mln akcji serii I Serenity stanowiących 4,98 proc. kapitału – również za 9 mln zł. W dokumencie informacyjnym Balticonu trudno jednak znaleźć opis tych równoległych transakcji. Z kolei wzmiankę o tym, że to Serenity ma 10 mln akcji Balticonu, można znaleźć dopiero?w opinii biegłego do sprawozdania rocznego logistycznej spółki.
Upomnienie to najmniej surowa kara za naruszenie obowiązków informacyjnych firm notowanych na NewConnect. Regulamin alternatywnego systemu obrotu przewiduje także zawieszenie notowań i wykluczenie akcji spółki z obrotu. O ile jednak upomnienie przez GPW?jest stosowane w miarę często (taka sankcja spotkała m.in. Infinity za błędy w dokumencie informacyjnym czy Sakanę za zbyt późne opublikowanie raportu rocznego), o tyle radykalne posunięcia zdarzają się rzadziej. W styczniu GPW zawiesiła obrót walorami AerFinance do momentu, kiedy spółka uzupełniła raport kwartalny. Wykluczenia z uwagi na naruszenie reguł informacyjnych się nie zdarzyły.