Obecnie akcje tej instytucji są notowane na moskiewskim parkiecie MMBW i na giełdzie w Londynie w formie kwitów depozytowych GDR. Bank należy w 60,25 proc. do banku centralnego Rosji. Cena akcji na giełdzie moskiewskiej to ponad 90 rubli (9,6 zł). W tym roku na rynek ma trafić 7,6 proc. akcji pod warunkiem, że kurs przekroczy 100 rubli.
Ludwik Sobolewski, prezes GPW, przyznał, że od pewnego czasu wie o zainteresowaniu Sbierbanku. – Mieliśmy nadzieję, że za spółkami ukraińskimi przyjdą do Warszawy spółki rosyjskie, ale raczej średniej wielkości. Z wielkich firm z tej samej półki co Sbierbank mamy czeski energetyczny koncern CEZ
– powiedział prezes warszawskiej giełdy. Jego zdaniem zainteresowanie debiutem na GPW wiąże się z planami Sbierbanku wejścia na polski rynek usług bankowych.
German Gref potwierdził, że Sbierbank jest zainteresowany wejściem na nasz rynek. – Nie mamy konkretnych planów czasowych z tym związanych, ani też konkretnego banku w Polsce na uwadze. Jednak mam nadzieję, że w najbliższych latach się na tym rynku znajdziemy – cytuje jego wypowiedź agencja Nowosti.
Sbierbank wymieniano jako kandydata do kupna Banku Millennium i Kredyt Banku. Ze sprzedaży pierwszego wycofała się portugalska grupa BCP, w przypadku drugiego najbardziej prawdopodobnym nabywcą jest hiszpański Santander. W 2010 r. Sbierbank wymieniano wśród chętnych do kupna Banku Zachodniego WBK, który ostatecznie przypadł Santanderowi.