Po przekroczeniu poziomu 5 tys. pkt.
Po odrobieniu ponad 1 tys. pkt. w ciągu zaledwie kilku tygodni i pokonaniu granicy 5 tys. pkt. przez indeks frankfurckiej giełdy, analitycy zastanawiają się, na ile jest to trwały trend. Pytani przez "Handelsblatta" przedstawiciele największych banków inwestycyjnych są raczej ostrożni w prognozach. Większość szacuje, że do połowy 1999 r. DAX wzrośnie najwyżej o 10%, do poziomu ok. 5,4 tys. pkt.- DAX dojrzewa obecnie do fazy konsolidacji w granicach 4,4-4,5 tys. pkt. - uważa Thomas Teetz z HSBC Trinkhaus. Następnie, głównie dzięki wysokiej płynności, jaka charakteryzuje obecnie niemiecki rynek akcji, indeks frankfurckiej giełdy powinien osiągnąć w połowie 1999 r. okolice 5,1 tys. pkt., czyli średniej z 200 sesji, choć granicy tej nie będzie w stanie pokonać.- Rzeczywiste wyjaśnienie sytuacji nastąpi dopiero wiosną, kiedy firmy zaczną ogłaszać wyniki roczne obciążone skutkami kryzysu w Azji. Nastroje wówczas zapewne nie będą różowe - twierdzi analityk HSBC. Jego faworytami w średnim terminie są firmy handlowe oraz budowlane, natomiast radzi unikać spółek z branży samochodowej, maszynowej i stalowej.Bardziej ostrożny w prognozach jest Fernando Pelaez z Bank Sarasin. - DAX w najbliższych miesiącach może spaść nawet do 4 tys. pkt. Uzasadniają to m.in. niezbyt wysokie obroty przy obecnych wzrostach, nie skonsumowane skutki kryzysu, a także negatywne oceny ostatnich posunięć ekipy kanclerza Schroedera, przede wszystkim w dziedzinie podatkowej - wyjaśnia analityk szwajcarskiego banku inwestycyjnego. Przewiduje, że DAX osiągnie granicę 4,8-4,9 tys. pkt. w połowie 1999 r. F. Pelaez poleca walory firm chemicznych, farmaceutycznych oraz motoryzacyjnych (przede wszystkim Daimler-Chryslera).Największym optymistą w tym gronie okazał się Dresdner Kleinwort Benson. - Wszystko najgorsze, co było związane z kryzysem w Azji, zostało już skonsumowane przez rynek. Dodatkowo perspektywy rozjaśniają optymistyczne prognozy koniunktury na 1999 r. - powiedział "Handelsblattowi" analityk tego banku Klaus Schlote. Jego zdaniem, DAX w połowie przyszłego roku powinien oscylować w granicach 6 tys. pkt.A jak wyglądały prognozy z poprzedniego sondażu (połowa lipca br.)? Po przekroczeniu psychologicznej bariery 6 tys. pkt. (ponad 40-proc. wzrost od początku roku) większość analityków była przekonana, że DAX ma nadal spore rezerwy. Pytani o wartość indeksu na koniec br. prognozowali poziom w granicach 5,5-6,3 tys. pkt. Skrajny pesymizm reprezentowali analitycy Société Générale - 5,5 tys. pkt., a zdecydowanie nadmierny optymizm - Commerzbanku i Goldman Sachsa - po 6,3 tys. pkt.
W.K.