Tylko aktywa zagraniczne psują obraz
Nie zanosi się na to, by spełniła się skorygowana przez NBP we wrześniu prognoza wzrostu podaży pieniądza. Nie jest wykluczone, że tegoroczny wynik będzie zgodny z planem, ustalonym w "Założeniach polityki pieniężnej na 1998 r." - nie dotyczy to jednak kilku elementów bilansu skonsolidowanego systemu bankowego.Przyjęta w ub.r. prognoza zakładała wzrost podaży pieniądza ogółem w maksymalnej wysokości 35,7 mld zł. Rada Polityki Pieniężnej nieco skorygowała założenia, przyjmując górną granicę w wysokości 35,3 mld zł. We wrześniu NBP jeszcze raz zrewidował prognozę. Tym razem założono, że podaż pieniądza zwiększy się o 41 mld zł. Główną przyczyną miały być aktywa zagraniczne netto, rosnące szybciej, niż planowano. Rzeczywiście, ich wzrost jest szybszy - ale nie towarzyszy mu dynamika w ujęciu złotowym, co wiąże się z aprecjacją naszej waluty.NBP skorygował również nieco prognozę wzrostu kredytów dla sektora niefinansowego. Ich zwiększenie o 30 mld zł wydaje się co najmniej realne. W ostatnich miesiącach zwiększyła się bowiem dynamika kredytów gospodarczych i nic nie wskazuje na to, by miała osłabnąć. Pomimo osłabienia koniunktury i schłodzenia gospodarki - a może właśnie z tego powodu - możliwy jest większy popyt na kredyty obrotowe, przeznaczone na finansowanie działalności bieżącej.Można się spodziewać, że znacznie wyższy niż zakładano będzie tegoroczny przyrost depozytów złotowych. Przekroczenie górnej granicy prognozy NBP może nastąpić już w tym miesiącu. Na pewno natomiast nie zostanie zrealizowana prognoza wzrostu depozytów walutowych. Choć ich stan powoli rośnie, następuje to wolniej niż spadek kursu dolara.Najbardziej chyba nieprzewidywalnym elementem kreacji pieniądza jest zadłużenie netto sektora budżetowego. Jego znaczący wzrost na początku listopada spowodowany był m.in. brakiem środków na wypłaty rent, emerytur i zasiłków. W niedługim czasie należy się jednak spodziewać wpływu środków z prywatyzacji - głównie TP SA - nie jest zatem wykluczone kolejne zmniejszenie długu. Można zatem z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że i tutaj planowana przez NBP kwota nie zostanie osiągnięta.W stosunku do prognoz na ub.r. najwyższe przekroczenie zanotowano w przypadku depozytów walutowych, najbardziej dla podaży pieniądza znaczące - przy kredytach dla sektora niefinansowego. W tym roku w zasadzie jedynie aktywa zagraniczne mogą stanowić pewien problem - równoważony po stronie aktywów niską dynamiką kredytów.
PRZEMYSŁAW SZUBAŃSKI