Koniec hossy na Mostostalu Export?

Na poniedziałkowej sesji po zniesieniu widełek kurs akcji Mostostalu Export wzrósł zaledwie o 10,8%. Znaczna aprecjacja notowań spółki w ubiegłym tygodniu nie była spowodowana nierównym dostępem inwestorów do informacji.W miniony czwartek, po zgłoszeniu przez inwestorów podczas dogrywki popytu na prawie 8% walorów Mostostalu Export, makler specjalista ogłosił ofertę kupna, a Zarząd Giełdy zniósł ograniczenie wahań kursu spółki 4 stycznia. Na wczorajszej sesji (po zniesieniu widełek) papiery Mostostalu wzrosły o 10,8%, do poziomu 4,1 zł, czyli mniej niż w czwartek podczas notowań ciągłych (4,15 zł). Rynek został zrównoważony. - Ostatnie duże ruchy ceny akcji Mostostalu nie są niczym nadzwyczajnym i mogą się przydarzyć każdej spółce. Na pewno nie były spowodowane jakimś znaczącym wydarzeniem, o którym część inwestorów mogła wiedzieć wcześniej - powiedział PARKIETOWI Michał Skipietrow, prezes Mostostalu Export.Jedną z przyczyn wzrostu Mostostalu może być "windowanie" ceny akcji w celu poprawy wyceny portfela. Część podmiotów, która kupiła papiery spółki po znacznie wyższej niż obecna cenie, stanęła na koniec roku w obliczu konieczności utworzenia rezerw. Chcąc zmniejszyć straty, podciągnęła kurs Mostostalu.O spekulacyjnym charakterze ostatnich wzrostów mogą świadczyć wczorajsze notowania ciągłe. Podczas gdy większość papierów podczas "ciągłych" zyskała na wartości, kurs akcji Mostostalu zamknął się na poziomie z fixingu.Duże różnice kursu można zaobserwować na giełdach zagranicznych, gdzie są notowane ADR-y Mostostalu. Wczoraj zarówno w Berlinie, jak i we Frankfurcie kwity depozytowe spółki zyskały na wartości. Jednak podczas gdy w Berlinie ADR-y Mostostalu wyceniono, przy wzroście o 2,8%, na 0,92 euro (3,77 zł), we Frankfurcie te same papiery kosztowały 1,1 euro (4,5 zł) po wzroście o ponad 13%.

TOMASZ MUCHALSKI