Polifarb Dębica ze stratami
Przychody ze sprzedaży Polifarbu Dębica w minionym roku były o 11% mniejsze niż w 1997 r. W utrzymaniu pozycji nie pomogła obecność inwestora strategicznego - koncernu Alcro Beckers. Jednocześnie sam Alcro Beckers Polska ulokował na naszym rynku o jedną trzecią szwedzkich farb i lakierów więcej niż rok wcześniej.- Produktów szwedzkich nie da się porównać do polskiej oferty, to są farby kilkakrotnie droższe i o bardzo wysokiej jakości - zastrzega Piotr Wronka, członek rady nadzorczej Polifarbu Dębica, a jednocześnie dyrektor ds. marketingu i sprzedaży zarówno spółki z Dębicy, jak i spółki handlowej Alcro Beckers Polska.Alcro Beckers Polska - jako spółka handlowa szwedzkiego producenta, obecna jest w Polsce od 1995 r. Od 1996 r. zaczęła odnotowywać znaczącą sprzedaż. Dynamika przyrostu zbytu od tamtej pory co roku wynosi co najmniej 30% ilości produktów i ok. 40% wartości. Kłopoty, które tak dotkliwie odczuła cała branża farb i lakierów w Polsce w 1998 r., dla Alcro Beckers były niezauważalne. Na podstawie sprzedaży szwedzkich produktów można wywnioskować, że udział importu na polskim rynku w ub.r. wzrósł co najmniej o 20%, czyli stanowi już blisko 40% rynku. - W tych wynikach przejawia się brak zaufania Polaków do rodzimych produktów, a jednocześnie brak w polskiej ofercie produktów naprawdę wysokiej jakości - mówi Piotr Wronka. Jego zdaniem, duzi polscy producenci farb i lakierów ściskani są przez konkurencję z dwóch stron: z góry, od strony produktów wysokiej jakości - przez importerów i z dołu, w dziedzinie produktów niskiej jakości - przez małych lokalnych producentów, którzy wytwarzają o wiele taniej. W tej niekorzystnej konfiguracji znalazł się również Polifarb Dębica.Niepowodzenia ub.r. wpłynęły na przyspieszenie decyzji o redukcji zatrudnienia w spółce. Wymówienie ma dostać blisko jedna trzecia z 700 osobowej załogi. Rezerwa na ten cel (9,1 mln zł) spowodowała, że spółka miała w 1998 r. 2,7 mln zł strat przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 148,5 mln zł.Strategicznym celem Alcro Beckers wobec Polifarbu Dębica jest doprowadzenie do tego, by w ofercie spółki znalazły się produkty z trzech półek cenowych i jakościowych. Pozostałaby oferta tania, jaką spółka z Dębicy ma obecnie, doszłaby również średniodroga i droga, jest to jednak proces długofalowy. Rocznie daje się wprowadzić do produkcji tylko kilka nowych receptur. W ub.r. kilka produktów na recepturach zwedzkich z "drugiej półki" Polifarb Dębica zaczął już wytwarzać i reklamować. Dzięki związkom z inwestorem zainstalował też w blisko 100 punktach sprzedaży sprzęt umożliwiający natychmiastowe kolorowanie swoich farb.- Wprowadzanie wyrobów wysokiej jakości i o wyższej cenie nie jest jednak u nas takie proste. Poziom świadomości na temat różnic między produktami jest bardzo niski. Sprzedaż takiej oferty, jaką ma szwedzki Alcro Beckers, jest przecież w Polsce nieznaczna wobec całego popytu nastawionego na jak najniższą cenę. To jednak nie zaskakuje, gdyż klienci nie są informowani przez sprzedających o zaletach farb wyższej generacji - mówi Piotr Wronka. Bliższy kontakt z klientami i lepszy sposób informowania ma zapewnić przeszkolona sieć własnych dystrybutorów, która rozpoczęła działalność w tym roku. Każdy z nich może działać wyłącznie w granicach swojego regionu, nie wolno mu też zejść poniżej ustalonej minimalnej marży.
HALINA KOCHALSKA