Statystyka zleceń i transakcji - styczeń '99
Mimo dość nerwowej atmosfery panującej na warszawskim parkiecie, styczeń można określić jako dość udany dla sporej części inwestorów. Jednak pierwszy miesiąc roku obfitował w wiele dramatycznych wręcz wydarzeń, zarówno wewnętrznych, jak i przede wszystkim mających miejsce za granicą. Tak dużej zmienności nastrojów nie obserwowaliśmy na naszej giełdzie od dawna.Spośród wydarzeń z naszego rynku kapitałowego, które miały największy wpływ na sytuację na parkiecie wymienić należy decyzję KPWiG o wycofaniu z obrotu publicznego akcji Universalu, serię wezwań do sprzedaży akcji kolejnych kilku spółek, ogłoszenie niezbyt dobrych wyników finansowych za grudzień ubiegłego roku i wreszcie decyzję Rady Polityki Pieniężnej o znacznej obniżce podstawowych stóp procentowych. Z wydarzeń zagranicznych najważniejszym okazał się kryzys w Brazylii, rzutujący na sytuację na Wall Street i pośrednio na wszystkie niemal giełdy światowe. Wcześniej jednak, w pierwszych dniach roku, na giełdy oddziaływały w znacznym stopniu kolejne rekordy Dow Jonesa.Należy zwrócić uwagę na za-ostrzającą się walkę w dziedzinie przejęcia kontroli nad niektórymi spółkami i zapowiedzi wycofania ich z obrotu giełdowego.ZleceniaW styczniu zanotowano znaczny wzrost średniej liczby zleceń. Na jedną sesję składano średnio około 36 840 zleceń ogółem, co oznacza wzrost w porównaniu z grudniem ubiegłego roku aż o 29%. Był to jednocześnie poziom najwyższy od marca 1998 r. Największą dynamiką charakteryzowały się zlecenia kupna. Ich średnia liczba zwiększyła się z 9750 sztuk w grudniu ubiegłego roku do 13 570 w minionym miesiącu, czyli o nieco ponad 39%, średnia liczba zleceń sprzedaży zaś wzrosła o niespełna 24%, osiągając poziom około 23 270 sztuk, czyli najwyższy od marca ub.r. Warto jednocześnie zwrócić uwagę, że dynamiczny trend zwyżkowy liczby zleceń sprzedaży trwa już trzeci miesiąc z rzędu. W przypadku zleceń kupna tak wyraźna prawidłowość nie występuje i od kilku miesięcy mamy do czynienia z różnokierunkowymi wahaniami w tym zakresie (wykres 1).Po stronie kupna udział zleceń o najmniejszej wartości obniżył się prawie o 10%. Mali inwestorzy mniej chętnie natomiast pozbywali się akcji, gdyż ich udział w ogólnej liczbie zleceń sprzedaży zmniejszył się o około 5%. Udział zleceń o średniej wartości zwiększył się w przypadku zleceń kupna o nieco ponad 9%, po stronie zleceń sprzedaży zaś o około 5%. Udział inwestorów składających zlecenia o największej wartości wzrósł po stronie kupna o około 5,5%, w przypadku sprzedaży zaś zwiększył się aż o ponad 12%. Niezbyt optymistyczny obraz sytuacji wyłania się z analizy zmian wartości zleceń (wykres 2). Średnia wartość zlecenia kupna obniżyła się nieznacznie (o około 1%), osiągając poziom nieco ponad 19 500 zł, utrzymując się wokół tej wartości trzeci miesiąc z rzędu. Jednak średnia wartość zlecenia sprzedaży zwiększyła się z 10 850 zł do nieco ponad 12 100 zł, co oznacza wzrost aż o 11,6%. Mimo tak dynamicznego wzrostu, poziom tego parametru w porównaniu z stanem z kilku ostatnich miesięcy nie należy do najwyższych i nie powinien budzić zbyt dużego niepokoju.Popyt, podaż i obrotyW styczniu zanotowano dynamiczny wzrost zarówno popytu, jak i podaży (wykres 3). Średnia wartość popytu na sesję zwiększyła się z nieco ponad 191 mln zł w grudniu ubiegłego roku do około 265 mln zł w minionym miesiącu. Oznacza to wzrost o 38,5% i osiągnięcie poziomu najwyższego od lutego 1998 r. Z kolei średnia wartość podaży wzrosła z 204 mln zł do prawie 280 mln zł, czyli o około 37% (poziom najwyższy od lipca ubiegłego roku).Udział zleceń o małej wartości obniżył się po stronie popytu o niecałe 4%, spadając po przeciwnej stronie rynku aż prawie o 10%. Wyraźnie większą aktywność w kupowaniu akcji wykazywali inwestorzy składający średnie zlecenia. Ich udział w popycie zwiększył się prawie o 13%, obniżając się po stronie podaży o nieco ponad 5%. Nieco niepokojące wnioski można wyciągnąć z zachowania się duży inwestorów. Udział zleceń o największej wartości obniżył się po stronie popytu o nieco ponad 4%, po stronie podaży zaś wzrósł o około 4,7%. Warto jednak zauważyć, że ten ostatni parametr znajduje się na dość niskim poziomie w porównaniu ze stanem z kilku poprzednich miesięcy. Od kwietnia do listopada ubiegłego roku udział zleceń dużych w podaży wahał się w przedziale 62-69%, w styczniu zaś wyniósł on około 58%.Pozytywnym zjawiskiem w styczniu było względne zrównoważenie poziomu popytu i podaży, jednak należy pamiętać, że w poszczególnych okresach i na rynkach wielu spółek o równowadze tego typu trudno było mówić.Najbardziej charakterystycznym ze statystycznego punktu widzenia zjawiskiem w styczniu był z pewnością niezwykle dynamiczny wzrost obrotów. Średnia wartość obrotu na sesję wzrosła ze 126 mln zł do 210 mln zł, co oznacza wzrost o około 67%. Z tak gwałtownym wzrostem obrotów poprzednio mieliśmy do czynienia w lutym ubiegłego roku. Styczniowy poziom był jednocześnie najwyższy od tamtego czasu.TransakcjeW styczniu liczba transakcji wzrosła jeszcze bardziej dynamicznie niż liczba zleceń. Średnia licz-ba transakcji ogółem na sesję zwiększyła się z nieco ponad 8800 sztuk do około 14 360 sztuk, czyli prawie o 63%, osiągając poziom najwyższy od marca ubiegłego roku. Średnia liczba transakcji kupna zwiększyła się prawie o 54%, do poziomu 6245 sztuk, czyli najwyższego odkąd tego typu dane są dostępne, czyli od początku 1995 r. (wykres 4). Z kolei średnia liczba transakcji sprzedaży wzrosła z 4760 do około 8120 sztuk, czyli o ponad 70%, do poziomu najwyższego od lutego ubiegłego roku. Jak z tego wynika, w minionym miesiącu następowała wyjątkowo intensywna wymiana akcji między inwestorami.Aż tak wielkiej dynamiki nie zanotowano jednak w przypadku zmian wartości transakcji (wykres 5). Średnia wartość transakcji ogółem wzrosła z 14 320 zł do około 14 700 zł, czyli zaledwie o niecałe 3%. Średnia wartość transakcji kupna zwiększyła się o około 9%. Wzrost tego parametru obserwujemy już drugi miesiąc z rzędu. W jego wyniku osiągnął on poziom nieco powyżej 17 000 zł, czyli najwyższy od lipca ubiegłego roku. Średnia wartość transakcji sprzedaży obniżyła się z 13 280 zł, do około 12 960 zł, czyli o 2,5%. W przypadku tego parametru obserwujemy utrzymującą się od czterech miesięcy względną stabilizację. Rozbieżne tendencje w zakresie zmian wartości transakcji kupna i sprzedaży, z przewagą wzrostu tej pierwszej, skłaniają do pewnej dozy optymizmu co do kształtowania się sytuacji na rynku w najbliższym czasie.
ROMAN PRZASNYSKI