Opłaty w funduszach emerytalnych
Zdaniem Credit Suisse First Boston, opłaty z tytułu prowadzenia funduszy ubezpieczeniowych II filaru przyniosą bankomponad 600 mln zł przychodu w tym roku i ponad 1,1 mld zł w 2000 r.
Opłatę wnoszoną z góry przez osoby przystępujące do funduszy emerytalnych CSFB określa mianem "nadzwyczaj lukratywnej". Wskazuje on też, że o ile roczna opłata na koszty administracyjne funduszu ograniczona jest do 0,6%, to jednorazowa opłata wnoszona z góry nie podlega żadnemu ograniczeniu a same fundusze określiły jej wysokość na 8-15% wnoszonej kwoty, przy przeciętnej w wysokości ok. 10%. Jest to poziom dziesięciokrotnie wyższy niż przeciętna w Europie. Do porównywalnego poziomu spadną one zapewne dopiero około 2005 r. Struktura opłat - stwierdza CSFB - jest atrakcyjna dla banków, ale nie jest to tak widoczne w przypadku uczestników funduszy. Zdaniem tego banku, w początkowym etapie fundusze będą mogły pobierać tak wysoką opłatę wstępną, ponieważ rynek ten dopiero się rodzi i nie ma wskaźników, które mogłyby posłużyć do porównania osiąganych przez nie wyników finansowych. Bank ten sądzi też, że sami uczestnicy funduszy nie będą zwracali dużej uwagi na wysokość wpłat netto, bowiem decydując się na wybór któregoś z funduszy będą kierowali się ogólną reputacją krajowego banku, będącego jego głównym partnerem.Analitycy CSFB spodziewają się, że liczba uczestników funduszy emerytalnych będzie silnie skorelowana z liczbą prowadzonych przez dany bank rachunków detalicznych, te banki zaś, które mają ich wiele, będą miały przewagę marketingową nad konkurentami.Na tej podstawie prognozują oni, że duży udział w rynku funduszy emerytalnych będą mieć Pekao SA i Bank Handlowy w Warszawie SA. Oszacowali oni, że jeśliby mający dziś 21% udziału we wkładach Pekao SA, którego partnerem ubezpieczeniowym jest Alliance, uzyskał 15-proc. udział w rynku funduszy emerytalnych, to jego przychody brutto z opłat z tego tytułu wyniosłyby w tym roku 96 mln zł, w przyszłym zaś - 210 mln zł. W przypadku funduszu, w którym bankowym partnerem są po połowie BH i PKO BP, czołowy chilijski fundusz emerytalny Provida zaś ma opcję na objęcie 20%, CSFB spodziewa się, że jego atutami będzie zarówno renoma BH, jak i rozległość sieci detalicznej PKO BP. Również i on powinien pozyskać 15% rynku i podobne przychody brutto z opłat jak PKO BP, ponieważ jednak Provida zapewne w przyszłym roku zrealizuje swoją opcję, odbije się to na przychodach BH.Porównując spodziewane wyniki finansowe funduszy emerytalnych, w których partnerami są BH i BIG-BG (temu ostatniemu CSFB prognozuje 6% udziału w rynku), w analizie tej stwierdzono, że "piękne jest duże". Zrównoważenie przychodów i kosztów operacyjnych, zdaniem CSFB, nastąpi dopiero przy 5% udziału w rynku, a poważniejszą rolę w zyskach banku fundusz emerytalny zacznie odgrywać dopiero po przekroczeniu 10% udziału w rynku.Funduszowi emerytalnemu prowadzonemu przez BIG-BG i konsorcjum Eureko, CSFB prognozuje niełatwe początki. Ponieważ BIG-BG prowadzi tylko 300 tys. rachunków, w porównaniu z 2-3 mln Pekao SA i 4 mln PKO BP, będzie on musiał prowadzić szczególnie energiczną kampanię marketingową, jak też agresywnie konkurować wysokością opłat. Stosownie do tych utrudnionych warunków, zarząd BIG-BG faktycznie zapowiedział, że jego opłata wstępna, w wysokości 7,9% będzie najniższa w kraju - co zdaniem CSFB - powinno pozwolić mu uzyskać 6-proc. udział w rynku funduszy emerytalnych, czyli przewyższający jego udział w krajowej bazie wkładów bankowych. Przychody brutto z opłat wnoszonych na rzecz funduszu emerytalnego CSFB szacuje w tym przypadku na 31 mln zł w tym roku i na 68 mln zł w przyszłym.W analizie CSFB zwraca się uwagę na kosztowne początki funduszy emerytalnych. Z całości kosztów operacyjnych ponoszonych przez nie w latach 1999-2005 40% przypadnie na ten rok, w postaci kosztów marketingu i opłat agencyjnych. Tylko w tym roku każdy z nich na marketing wyda zapewne około 100 mln zł, do czego możee dojść 30-70 mln zł wstępnych kosztów ponoszonych na rzecz akwizytorów. Łączne koszty operacyjne w przypadku BH oszacowano w tym roku na 201 mln zł (z czego na kampanię reklamową - 100 mln zł, a opłaty agencyjne - na 71 mln zł), w następnych latach zaś - na 53 mln zł.W przypadku BIG-BG łączne koszty operacyjne w tym roku oszacowano na 152 mln zł, w 2000 r. - na 31 mln zł, po czym stabilizują się one na poziomie 31 mln zł. Z oszacowań tych wynika, że w tym roku BH poniesie z tego tytułu (przed opodatkowaniem) stratę w wysokości 40 mln zł, BIG-BG zaś - 61 mln zł. W 2000 r. przychody BH przed opodatkowaniem z funduszu emerytalnego wyniosą 63 mln zł, w 2002 r. zmniejszą się do 31 mln zł, w 2005 r. zaś wzrosną do 56 mln zł. Przyszłoroczne przychody przed opodatkowaniem BIG-BG z prowadzenia funduszu emerytalnego wyniosą 16 mln zł, w 2002 r. - 10 mln zł, a w 2005 r. - 23 mln zł.
Jeden ze współautorów analizy CSFB Sandy Chen powiedział Parkietowi, że prognozując przyszłość polskich funduszy emerytalnych warto wziąć pod uwagę przykład o rok młodszych funduszy węgierskich, gdzie w 1998 r. do batalii o klienta wystartowało 20 funduszy, a dziś ich liczba zmniejszyła się do 4-5. Jego zdaniem, w Polsce należy spodziewać się podobnej konsolidacji.
Mariusz Kukliński