Większość zysku to przychody z odsetek

Niemiecki bank centralny - Deutsche Bundesbank - zakończył 1998 r. zyskiem netto w wysokości 16,2 mld DEM i cała ta kwota została pod koniec minionego tygodnia przekazana na ręce ministra finansów Hansa Eichela. Wypracowany wynik jest wprawdzie bardzo dobry, ale sporo brakuje mu do rekordu osiągniętego w 1997 r. (24,2 mld DEM) - przyznali niektórzy eksperci na łamach "Handelsblatta".Z owych 16,2 mld DEM tylko 7 mld DEM zasili bezpośrednio federalny budżet. Reszta trafi na konta specjalnych funduszy zajmujących się spłatą długów odziedziczonych po byłej NRD. Eksperci wyliczyli, że od momentu zjednoczenia Niemiec w 1991 r. centralny bank wpłacił do federalnej kasy łącznie 124 mld DEM.- Czynnikiem, który miał największy wpływ na ten wynik, były w ub.r. przychody z odsetek - poinformował prezes Bundesbanku Hans Tietmeyer. Wyniosły one 13,8 mld DEM, z czego 7,2 mld DEM pochodziło z działalności zagranicznej. Rezerwy dolarowe przeliczono na koniec 1998 r. po kursie tylko nieznacznie wyższym (1 USD = 1,5629 DEM) od tego, jaki zastosowano rok wcześniej. A właśnie skok tego przelicznika w 1997 r. (z 1,3620 do 1,5696 DEM za 1 USD) był przyczyną wspomnianego rekordowego zysku. Rezerwy w złocie księgowano po 144 DEM za uncję.Łącznie z bilansem za ubiegły rok rada Bundesbanku zaprezentowała bilans otwarcia na 1 stycznia 1999 r., opracowany według standardów związanych z wprowadzeniem w życie euro. W rezultacie tej operacji wynikający z przeszacowania niezrealizowany zysk osiągnął 25,3 mld euro, z czego na rezerwy złota przypada 20,5 mld euro, na rezerwy dewizowe 4 mld euro, a na papiery wartościowe 0,8 mld euro. Jak podkreśla "Handelsblatt", dochody te nie mogą być jednak wydawane, gdyż przeznaczone są na fundusz wyrównawczy dla pokrycia ewentualnych przyszłych strat wynikających ze zmian cen. Pytany przez dziennikarzy o możliwość sprzedaży części złota z rezerw wiceprezes Bundesbanku Jürgen Stark odpowiedział: - Na posiedzeniu MFW 24 kwietnia kwestia ta na pewno nie będzie rozpatrywana.

W.K.