Podczas środowej sesji na rynku nie wydarzyło się nic ciekawego. Kurs dolara do złotego pozostawał w przedziale 3,9780-3,9980.
Rynek złotego otworzył się przy odchyleniu na poziomie 0,86%/0,77% powyżej parytetu. W ciągu dnia ukazały się dane o deficycie handlowym za marzec, który, według NBP, wyniósł w marcu 934 miliony dolarów. Nieco później ukazała się wypowiedź członka Rady Polityki Pieniężnej Dariusza Rosatiego. Podał on, że deficyt budżetowy wyniósł w pierwszym kwartale 1999 roku 8,99 miliarda złotych (co oznacza 70,20% całego deficytu zaplanowanego na ten rok). Nie był to koniec informacji napływających do inwestorów. W swoim wywiadzie dla "Polityki" prezes NBP Hanna Gronkiewicz-Waltz stwierdziła, że złoty powinien umacniać się w drugiej połowie roku w związku z planowanymi prywatyzacjami. Powiedziała również, że spodziewa się za kilka tygodni likwidacji fixingu. Wszystkie te informacje nie wywarły większego wpływu na rynek i złoty przez większą część dnia notowany był przy odchyleniu na poziomie 0,70% powyżej parytetu. Narodowy Bank Polski wyznaczył średni fixing dla dolara amerykańskiego na 3,9875, a dla euro na 4,2530, co oznacza średnie odchylenie na poziomie 0,73% powyżej parytetu.Na rynku międzynarodowym po wypowiedziach szefa Bundesbanku oraz szefa Europejskiego Banku Centralnego, którzy zasugerowali, iż dalsze spadki notowań euro nie są wskazane, waluta europejska zdołała nieco się umocnić. Granicą wzrostów dla euro okazał się przedział 1,0689/1,0700, którego euro nie udało się pokonać. Dolar do jena zdołał w nocy z wtorku na środę umocnić się do najwyższego od dwóch tygodni poziomu 120,53. Japońscy eksporterzy oraz niespodziewana wypowiedź szefa japońskiej komisji podatkowej o planowanych dużych cięciach podatkowych spowodowały jednak szybki powrót notowań "zielonego" poniżej linii 119,00. Podczas środowej sesji europejskiej kurs dolara do jena poruszał się w przedziale 118,80-119,45. O 15.05 płacono za euro 1,0671 dolara, a za dolara 118,96 jena.
JACEK JURCZYŃSKI
BRE Bank SA