Bony skarbowe
W trakcie wczorajszego przetargu po raz trzeci z rzędu zanotowano spadek zainteresowania nabywców bonami skarbowymi. Tym razem popyt był najniższy od początku lutego br. Mimo tak znacznego spadku popytu zwiększyła się rentowność dwóch spośród trzech notowanych rodzajów papierów.Od trzech tygodni rynek pierwotny bonów skarbowych cieszy się coraz mniejszym zainteresowaniem inwestorów. Wydaje się, że są oni nieco zdezorientowani w związku ze sprzecznymi często opiniami i informacjami, formułowanymi przez przedstawicieli rządu, RPP i ośrodki badawcze. Z decyzjami zaangażowania się w papiery skarbowe wstrzymują się prawdopodobnie do czasu wykrystalizowania sytuacji gospodarczej.Na wczorajszy przetarg nabywcy złożyli oferty zakupu bonów skarbowych o wartości nominalnej 1,38 mld zł. Oznacza to spadek w stosunku do poprzedniego tygodnia o nieco ponad 787 mln zł, czyli aż o 36,3% i osiągnięcie poziomu najniższego od przetargu z 8 lutego bieżącego roku. Przy tym nie jest to jednorazowe załamanie, lecz bardziej trwała tendencja, utrzymująca się od trzech kolejnych tygodni.Wartość nominalna bonów zaoferowanych przez Ministerstwo Finansów do sprzedaży zmniejszyła się wczoraj do 700 mln zł i była niższa niż poprzednio o 200 mln zł, co oznacza spadek o 22,2%. Być może spadek podaży był jednym z czynników, wpływających na mniejszą wartość złożonych ofert kupna, choć wydaje się mało prawdopodobne, by miało to istotne znaczenie. Mniejsza podaż jest zjawiskiem przejściowym, gdyż z planu emitenta na maj wynika, że w najbliższym czasie ustabilizuje się ona na poziomie 900 mln zł tygodniowo. Od pięciu kolejnych tygodni tendencja spadkowa obejmuje zarówno podaż, jak i wartość zawieranych transakcji. Po raz pierwszy od pięciu tygodni popyt był wyższy od podaży o mniej niż 100%. Wartość obrotu bonami wyniosła wczoraj 656,4 mln zł i była o nieco ponad 16% niższa niż tydzień wcześniej.W trakcie wczorajszego przetargu wzrosła rentowność dwóch spośród trzech notowanych rodzajów bonów. Na nie zmienionym w stosunku do poprzedniego tygodnia poziomie 12,32% utrzymała się jedynie średnia rentowność papierów 13-tygodniowych i to przy stosunkowo dużej przewadze popytu nad podażą. Emitent, by nie dopuścić do wzrostu rentowności tych papierów zmuszony był do odrzucenia sporej części ofert kupna i niezrealizowania planu sprzedaży. Mimo podobnej sytuacji na rynku bonów 26-tygodniowych, ich rentowność wzrosła z 12,18% do 12,31%. W tym przypadku stopień realizacji planu sprzedaży bonów przez emitenta wyniósł zaledwie 87%. Rentowność bonów 52-tygodniowych zwiększyła się z 12,04% do 12,06% i również w tym przypadku plan sprzedaży nie został w pełni wykonany.W strukturze popytu i podaży widać było wyraźne przesunięcie preferencji w kierunku papierów o krótszych terminach wykupu. Udział bonów 52-tygodniowych po obu stronach rynku był zdecydowanie najniższy od wielu tygodni.
ROMAN PRZASNYSKI