W handlu lepiej, w bilansie gorzej
Deficyt handlowy w kwietniu nie przekroczył prawdopodobnie 1 mld USD. - Byłbym jednak bardzo ostrożny w szacowaniu wysokości ujemnego salda obrotów bieżących bilansu płatniczego - powiedział PARKIETOWI Grzegorz Wójtowicz, członek Rady Polityki Pieniężnej. O ile bowiem import w porównaniu z rokiem ubiegłym maleje, eksport zaś utrzymuje się na podobnym poziomie, pogarsza się relacja pozostałych składników obrotów bieżących.W znacznie mniejszym stopniu kompensują one deficyt obrotów handlowych. - Z moich szacunków wynika, że jest to 1/4 tego co przed rokiem - stwierdził G. Wójtowicz. Podkreślił, że są obecnie dwie niewiadome: saldo nie rejestrowanych obrotów bieżących (utrzymywanie się spadkowego trendu handlu przygranicznego) oraz saldo usług (w br. ujemne).NBP ogłosi dziś wstępne dane z bilansu płatniczego. Z nie potwierdzonych informacji wynika, że deficyt handlowy wyniósł 934 mln USD. Ponieważ jednak zostanie zapewne w niewielkim stopniu skompensowany przez pozostałe składniki rachunku bieżącego, jego ujemne saldo może być niewiele niższe. Przy braku wpływów z wielkich prywatyzacji można się także spodziewać deficytu rachunku kapitałowo-finansowego.
PRZEMYSŁAW SZUBAŃSKI