Po wybiciu się z krótkoterminowego wzrostowego kanału trendowego WIG zanotował niewielki spadek. Po pokonaniu linii wsparcia formacji można było oczekiwać, że wykres będzie zniżkował aż do dolnej linii długoterminowego kanału wzrostowego, znajdującej się obecnie na poziomie około 14 600 pkt. Jednak ostatnie dwie sesje, w czasie których indeks wzrósł o ponad 5%, świadczą o tym, że spodziewane spadki wcale nie są rzeczą pewną. Wczoraj WIG pokonał opór wyznaczany przez ostatni lokalny szczyt nieco poniżej 15 650 pkt. Poziom ten staje się obowiązującym obszarem wsparcia. Kolejną linią oporu, jaką testować może wykres, jest pokonana niecałe dwa tygodnie temu linia kanału trendowego. Jeżeli zostanie przebita, tym razem od dołu, będzie to świadczyć o bardzo dużej sile rynku i w tym przypadku inwestorzy mogą się spodziewać wzrostu do górnej linii formacji. Jednak jeżeli wzrosty zostaną powstrzymane, obecnym zwyżkom trzeba będzie nadać miano ruchu powrotnego. W takiej sytuacji inwestorzy powinni oczekiwać załamania się aktualnej tendencji wzrostowej i zniżki do 14 600 pkt. Realizacja tego nieco mniej optymistycznego scenariusza jest bardziej prawdopodobna, jednak należy pamiętać o utrzymującym się od ośmiu miesięcy trendzie wzrostowym.
Piotr Żychliński
Gazeta Giełdy Parkiet