Wkrótce pożegnanie z raportami miesięcznymi

Przed giełdowymi inwestorami jeszcze tylko dwa raporty miesięczne. Od lipca będą już wyłącznie publikowane raporty kwartalne. - Mogą powrócić czasy przecieków i domysłów. A w przypadku niektórych spółek liczba wypływających z nich informacji spadnie z kilkunastu do kilku rocznie - zaznaczają analitycy.O publiczną sprawozdawczość wyników finansowych raz na kwartał zabiegali prawie wszyscy uczestnicy rynku kapitałowego, zarówno Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, Stowarzyszenie Emitentów, jak i Związek Maklerów i Doradców. Co zrozumiałe, spotkało się to również z gorącym poparciem spółek giełdowych.- Poparcie dla wdrożenia tego pomysłu uzależnialiśmy jednak od zgrania w czasie ze spawozdawczością dla GUS-u i urzędów skarbowych - zaznacza Krzysztof Grabowski, przewodniczący Związku Maklerów i Doradców. Od początku tego roku wszystkie przedsiębiorstwa przekazują arkusze F-01 do GUS co trzy miesiące (do 20 następnego miesiąca), nadal jednak pozostało rozliczanie podatkowe, które następuje co miesiąc.- I tu właśnie kryje się ryzyko nowego rozwiązania. Pozostawia ono uprzywilejowaną grupę osób, lepiej poinformowanych od reszty. A w ciągu trzymiesięcznego, długiego przecież okresu będzie dochodziło do różnego rodzaju spekulacji - uważa Sebastian Buczek z ING BSK Asset Management.Więcej minusów niż plusów w nowym rozwiązaniu widzi również Piotr Syta z Raiffeisen Capital & Invest. Jego zdaniem, w tych warunkach wygrają osoby z lepszymi kontaktami z zarządami spółek i większymi pakietami akcji. - Nie będzie już też możliwości bieżącego obserwowania wielkości osiąganych marż w poszczególnych branżach i przedsiębiorstwach - zaznacza Piotr Syta.

dokończenie str. 2

W mniejszym stopniu braku dostępu do raportów miesięcznych obawia się Raimondo Eggink z ABN Amro. W jego opinii, informacje te nie mają już tak ogromnego wpływu na rynek, jak kiedyś. - Nie sądzę również, by wycieki z urzędów skarbowych były dużym zagrożeniem, ponieważ składane deklaracje wyglądają inaczej niż publikowane raporty. W deklaracjach np. podawane są łącznie przychody operacyjne i finansowe. Muszę jednak przyznać, że będzie mi brakowało raportów miesięcznych - mówi Raimondo Eggink.Obawy o przecieki informacyjne mają także zwolennicy ograniczenia częstotliwości ogłaszania raportów. Wszyscy bowiem pamiętają, że właśnie to był podstawowy powód wprowadzenia w 1992 r. obowiązku publikowania raportów miesięcznych. - Zawsze istnieje ryzyko, ze względu na to, że informacje są przekazywane poza spółkę, lecz w nowej sytuacji podawane wyniki lepiej będą odwzorowywać właściwy trend. A w niedalekiej już przyszłości, bo od 2000 r., i tak najważniejsze będą raporty skonsolidowane - zaznacza Piotr Kamiński, dyrektor biura finansów i analiz w KPWiG.Wszyscy są zgodni, że niepublikowanie raportów miesięcznych spowoduje zastój informacyjny w niektórych spółkach, np. Stomil Olsztyn, Dom-Plast, Mostostal Gdańsk czy Vistula przeciętnie publikują rocznie ok. 30 komunikatów. - Trudno jednak karać za to wszystkich - zauważa Krzysztof Grabowski.

HALINA KOCHALSKA