Na ostatniej sesji indeks zyskał na wartości 0,3 proc., ustalając się na poziomie 71,1 pkt. Po odbiciu od linii popytowej trendu bocznego można spodziewać się, że na najbliższych sesjach NIF będzie rósł. Pierwszą poważną granicą dla zwyżki powinien okazać się poziom 77,4 pkt., gdzie znajduje się górne ograniczenie opisywanej tendencji bocznej. Tak wygląda sytuacja techniczna indeksu, jeśli pominąć linię wsparcia poprowadzoną przez dołki z października ubiegłego roku i stycznia '99. Na wykresie opartym o skalę arytmetyczną indeks odbił się od wsparcia, zatem widmo bessy oddaliło się. Z drugiej strony, jeśli tę samą linię narysować na wykresie logarytmicznym, to okaże się, że została przełamana, a ostatnie wzrosty można potraktować jako ruch powrotny, który już powinien zakończyć się. Podobne wnioski - że kontrolę nad rynkiem funduszy przejęły niedźwiedzie - można wysnuć na podstawie wykresu tygodniowego. Ponieważ jednak w obydwu przypadkach przełamanie wsparcia nie zostało potwierdzone przez wolumen, wydaje się, że decydujące znaczenie dla rozwoju koniunktury na rynku NFI będzie miał kierunek wybicia z trendu bocznego. Wobec panującej na rynku konsolidacji, wiarygodnych sygnałów nie generują wskaźniki krótkoterminowe, które oscylują w pobliżu poziomów równowagi.
TOMASZ JÓŹWIK
Parkiet Gazeta Giełdy