Bony skarbowe - czerwiec '99
W czerwcu, już po raz trzeci z rzędu, nastąpił spadek wartości bonów oferowanych do sprzedaży przezemitenta. Znacznie niższe było również zainteresowanie tymi papierami ze strony nabywców. Wzrosłarentowność dwóch spośród trzech notowanych rodzajów papierów.
Popyt, podaż i obrotyCzerwiec był trzecim z kolei miesiącem, w którym dynamicznie spadał popyt na bony skarbowe na rynku pierwotnym. Mimo iż spadek ten rozpoczął się z rekordowo wysokiego poziomu osiągniętego w marcu br. (wówczas wartość nominalna popytu przekroczyła nieco 14mld zł i była najwyższa od stycznia 1996 r.), to jednak po trzech kolejnych zniżkowych miesiącach dotarł on do poziomu zbliżonego do najniższego od 21 miesięcy (niższy był jedynie w lutym br.).W minionym miesiącu łączna wartość nominalna ofert kupna bonów złożonych przez nabywców wyniosła 5,72 mld zł i była niższa niż w maju o 1,18 mld zł. Oznacza to spadek o 24,4% (w maju wartość to obniżyła się prawie o 23%).W całym I półroczu br. wartość popytu na bony wyniosła 51,7mld zł, podczas gdy w okresie od stycznia do czerwca 1998 r. było to 68,5 mld zł. Różnica jest więc niebagatelna - 16,8 mld zł, co stanowi 24,5%.Również wartość nominalna papierów wystawianych do sprzedaży przez emitenta znajduje się od trzech miesięcy w trendzie zniżkującym. Jego dynamika była najwyższa w kwietniu i czerwcu.W minionym miesiącu wartość podaży wyniosła zaledwie 2,6mld zł i była najniższa od listopada 1998 r. (bony za 2,6 mld zł Ministerstwo Finansów oferowało również w lutym br.). W maju podaż była równa 3,8 mld zł, tak więc spadek wynosi aż 1,2 mld zł, czyli 31,6%.W porównaniu półrocznym różnice w podaży nie są jednak aż tak drastyczne, jak w przypadku popytu. W I półroczu 1999 r. łączna podaż wyniosła 23,3 mld zł, w trakcie pierwszych sześciu miesięcy 1998 r. zaś 26,2 mld zł, co oznacza spadek o ok. 11%.W przypadku podaży coraz bardziej widoczna staje się aktywna postawa emitenta, choć z drugiej strony - trudno oprzeć się wrażeniu, że do zmian wartości oferty Ministerstwa Finansów dostosowują się inwestorzy, zmniejszając bądź zwiększając wartość swoich zleceń.Wartość papierów oferowanych do sprzedaży zmniejszyła się mimo rosnącego stopnia realizacji deficytu budżetowego na ten rok. Według niektórych szacunków, po sześciu miesiącach może on wynieść nawet 100% planu na cały rok, choć przedstawiciele resortu finansów twierdzą, że nie przekroczy 90%. Poważnym źródłem dopływu środków do budżetu jest jednak sprzedaż pakietów akcji Pekao SA i Banku Zachodniego.Wzrasta także aktywność emitenta w dziedzinie sterowania poziomem zadłużenia i optymalizacji jego kosztów. W czerwcu do wcześniejszego wykupu zgłoszono bony o wartości nominalnej 1,5 mld zł, na lipiec planowana jest pula o wartości blisko 1,3 mld zł. Jednak transakcje odkupu nie cieszą się powodzeniem posiadaczy papierów i wartość zawieranych transakcji jest na razie symboliczna.Z zapowiedzi emitenta wynika, że podaż bonów skarbowych w lipcu wyniesie 2,4 mld zł, a więc będzie o 200 mln zł niższa niż w czerwcu. Znacznie ograniczona zostanie oferta papierów o najdłuższym terminie wykupu, pojawią się natomiast dawno nie handlowane bony 8-tygodniowe.W czerwcu łączna wartość nominalna zawartych na rynku pierwotnym transakcji wyniosła 2,45 mld zł, była więc niższa niż w maju o 1,18 mld zł, co oznacza spadek prawie o 32,5%. Był to poziom najniższy od listopada 1998 r. Od trzech kolejnych miesięcy wartość przyjętych ofert kupna jest nieco niższa niż bonów zgłoszonych do sprzedaży. W minionym miesiącu niedobór ten wyniósł 148,5 mln zł i stanowił 5,7% planowanej podaży (w maju wyniósł odpowiednio 169 mln zł i 4,5%).Wskutek większej dynamiki spadku podaży niż popytu przewaga tego ostatniego zwiększyła się znacznie w porównaniu ze stanem z maja br. i należała do najwyższych od pięciu miesięcy.RentownośćOd marca br. mamy do czynienia ze stabilizacją średniego poziomu rentowności bonów skarbowych na rynku pierwotnym. Zmiany w trakcie poszczególnych przetargów są niewielkie.W skali miesiąca w czerwcu nastąpił wzrost średniej rentowności bonów o 13-tygodniowym terminie wykupu z 12,24 do 12,25%, a więc zaledwie o 0,01 punktu procentowego (o 0,05%). W maju mieliśmy za to do czynienia z dość dynamicznym spadkiem rentowności tych papierów (o 0,12 pkt. proc., czyli o 0,94%).Rentowność bonów 26-tygodniowych obniżyła się z 12,35% do 12,28%, co oznacza spadek o 0,07 pkt. proc., czyli o 0,6% (w maju wzrosła o 0,11 pkt. proc., a więc o 0,87%). Z 12,18% do 12,14% zmniejszyła się także średnia rentowność papierów o najdłuższym terminie wykupu. Czerwcowy spadek o 0,04 pkt. proc., czyli o 0,35%, w niewielkim jedynie stopniu zniwelował majowy wzrost (wówczas rentowność bonów 52-tygodniowych zwiększyła się o 0,15 pkt. proc., czyli o 1,23%).Struktura popytu i podażyW strukturze popytu i podaży tradycyjnie już zanotowano dość istotne zmiany, przy czym preferencje emitenta i nabywców wyraźnie się rozmijały.Z 26,6% do niecałych 21% obniżył się udział popytu na papiery 13--tygodniowe w ogólnej wartości złożonych przez inwestorów ofert kupna. Tym samym, po majowym wzroście, powrócił on do typowego dla tych papierów poziomu. Niewielkim zmianom uległ udział w popycie bonów 26-tygodniowych. Zmniejszył się on z niecałych 20% w maju do prawie 17% w minionym miesiącu.Największe zmiany zanotowano w przypadku bonów 52-tygodniowych. Ich udział w popycie ogółem zwiększył się z 53,6% do 62%, czyli aż o ponad 8 pkt. proc. Należy jednak zauważyć, że wzrost ten nastąpił z bardzo niskiego pułapu i osiągnięty w czerwcu poziom nie należy do najwyższych.Po stronie podaży mieliśmy do czynienia z tendencjami odwrotnymi, choć skala zmian nie była tak duża, jak w przypadku popytu. Emitent preferował papiery o krótszych terminach wykupu. Udział bonów 13-tygodniowych w ogólnej wartości podaży zwiększył się z 26,6% do 27%, 26-tygodniowych zaś - z 20,9% do prawie 23%.Z 52,5% do 50% zmniejszył się natomiast udział w podaży bonów 52-tygodniowych, osiągając poziom najniższy od października 1997 r. Zgodnie z planem sprzedaży bonów ogłoszonym przez emitenta, w lipcu udział bonów o najdłuższym terminie wykupu obniży się do 33,3%. Po trzymiesięcznej przerwie pojawią się natomiast bony 8-tygodniowe (na dwóch pierwszych lipcowych przetargach).
ROMAN PRZASNYSKI