KERM o budownictwie mieszkaniowym

Ponad 5,8 mld zł wyda w przyszłym roku budżet państwa na pomoc dla budownictwa mieszkaniowego - wynika z przyjętych wczoraj przez KERM "Założeń polityki mieszkaniowej państwa na lata 1999-2003". Autorami dokumentu są Urząd Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast (UMiRM) oraz Ministerstwo Finansów. "Założenia..." uwzględniają reformę podatkową zaplanowaną na przyszły rok.KERM już raz zajmował się programem. W maju przyjął jego ogólne założenia. Uznał wówczas, że przyspieszenie rozwoju budownictwa powinno następować wraz ze wzrostem gospodarczym. Dzięki wzrostowi dochody ludności będą się zwiększać, a reformy w otoczeniu budownictwa (np. na rynku nieruchomości czy też w energetyce) pozwolą na obniżenie kosztów "mieszkaniówki". Spadek inflacji spowoduje, że łatwiej będzie uzyskać kredyt, budownictwu mieszkaniowemu służyć będzie też odbiurokratyzowanie całej tej sfery gospodarki. To wszystko sprawi, że dostępność mieszkań zwiększy się.Wczoraj wicepremier Leszek Balcerowicz powtórzył te założenia. - To rozwinięcie poprzedniej wersji, które polega m.in. na tym, że zapisano, jakie kwoty z budżetu program ten pochłonie w przyszłym roku i w latach następnych - powiedział wicepremier Balcerowicz. Łączne koszty wprowadzania w życie nowego programu i "nabytych" w ostatnich latach ulg mieszkaniowych mają się bilansować. Im mniej będą kosztowały ulgi, tym więcej pieniędzy zostanie przeznaczonych na realizację "Założeń...". W przyszłym roku całość ma kosztować ponad 5,8 mld zł - z tego "Założenia..." 2,8 mld zł.Pomoc dla gminUlgi budowlane w podatku dochodowym od osób fizycznych pochłoną w 2000 r. ok. 3 mld zł - to o ok. 200 mln mniej, niż zaplanowano na ten rok. Jest to największa pozycja w nakładach państwa na sferę mieszkaniową. Druga co do wielkości jest pomoc na rzecz tzw. "starych" programów mieszkaniowych (ok. 1,4 mld zł). Zawiera się w niej m.in. wykup odsetek od starych kredytów. Nowa polityka mieszkaniowa ma zmienić zasady tego wykupu. Stare kredyty będą kosztować w przyszłym roku 500 mln zł.Plan wspierania budownictwa mieszkaniowego w najbliższych3 latach zakłada też zmodyfikowanie systemu dodatków mieszkaniowych. W 2004 r. ma nimi zostać objętych 12% gospodarstw domowych, obecnie korzysta z nich zaledwie 6%. Szczegóły są jeszcze ustalane, ale już teraz UMiRM planuje wydanie na ten cel 550 mln zł. Autorzy programu założyli również wspomaganie inwestycji termomodernizacyjnych (30 mln zł) i umożliwienie gminom zaciągania preferencyjnych kredytów na uzbrajanie terenów pod każdy rodzaj budownictwa mieszkaniowego (50 mln zł). Obecnie gminy mogą liczyć na korzystną pożyczkę tylko wtedy, gdy teren uzbrajany jest pod budowę mieszkań czynszowych.Zbuduj 50 metrówkwadratowychNajwięcej emocji wzbudza ta część polityki mieszkaniowej, która ma zastąpić likwidowane ulgi dla budujących nowe mieszkania. Chodzi o program "Własne mieszkanie", którego głównym założeniem jest wprowadzenie dopłat do oprocentowania kredytów bankowych zaciąganych na cele mieszkaniowe. W praktyce będzie realizowany tzw. wariant budżetowy, który pochłonie ok. 180 mln zł już w przyszłym roku. Ma być adresowany do osób z rocznymi dochodami nie przekraczającymi 55 tys. zł. Aby stać się uczestnikiem programu, należy sfinansować 30% inwestycji z własnych środków. Państwo przez 5 pierwszych lat będzie dopłacać do kredytowych odsetek (wysokość dopłat wyniesie połowę stopy komercyjnej). Budżet będzie partycypować tylko w tej części kredytu, która sfinansuje maksymalnie 50 metrów kwadratowych mieszkania. Na dodatek cena 1 metra nie może przekroczyć określonego limitu, który będzie różny dla różnych regionów.

MAREK CHĄDZYŃSKI