Po serii wzrostów zapoczątkowanych w I dekadzie czerwca br. indeks pokonał górne ograniczenie kanału, w którym oscyluje już od kwietnia br., a jednocześnie osiągnął minimalny zasięg ruchu, wynikający z szerokości powyższego układu. Fakt ten w powiązaniu z niektórymi przesłankami, jak chociażby negatywne dywergencje na niektórych oscylatorach, przyczynił się do rozpoczęcia korekty. Zakładając kontynuację deprecjacji, fala spadkowa mogłaby znaleźć wsparcie w okolicach linii krótkookresowego trendu wzrostowego z czerwca br., biegnącej na wysokości ok. 17 100 pkt. Z technicznego punktu widzenia, taki wariant może okazać się "zdrowy" dla rynku, bowiem może stanowić "oddech" przed kolejną próbą pokonania ważniejszych barier podażowych. Jedna z nich znajduje się na wysokości szczytu z II połowy lipca ub.r., czyli ok.17 800 pkt. Zwiększona presja podaży może również wystąpić w okolicach wierzchołka fali wzrostowej z marca 1998 r. na linii ok. 18 580 pkt.Zachowanie się oscylatorów technicznych przemawia za możliwością kontynuacji korekty w najbliższym czasie, jednak w średnim horyzoncie wskaźniki nadal poruszają się w trendach wzrostowych, co potwierdza kierunek tendencji na rynku.

Jarosław Nobik

BM PBK SA