Zarządzający funduszami emerytalnymi inwestowali głównie w akcje spółek wchodzących w skład indeksu WIG20. - W strategii założyliśmy bowiem, że w dużej mierze portfel powinien odzwierciedlać WIG20. Nie oznacza to jednak, że będziemy utrzymywać 100-proc. korelację. Analiza fundamentalna niektórych spółek wchodzących w skład indeksu nie potwierdza sensowności długoterminowego trzymania ich w portfelu - twierdzi odpowiedzialny za zarządzanie wiceprezes PTE Skarbiec-Emerytura Ryszard Jach.Wojciech Połeć, odpowiedzialny za inwestycje członek zarządu PTE PBK, twierdzi jednak, że przy inwestowaniu tak małych środków nie można stosować polityki długookresowej. Przyznaje, że fundusz grał na zyski, a więc ujawnione w sprawozdaniu spółki są przypadkowe. Obecnie skład portfela jest już inny.- W tym roku w akcje zamierzamy inwestować nawet 30% aktywów. W zależności od koniunktury w kolejnych latach chcemy wykorzystać maksimum określone w ustawie. Nie bez znaczenia będzie też struktura wiekowa członków - zaznacza W. Połeć.Docelowo w portfelu OFE PZU "Złota Jesień" powinno się znajdować kilkadziesiąt spółek, a benchmarkiem dla nich będzie WIG. Zdaniem Jerzego Filipa, dyrektora ds. inwestycji PTE PZU, czerwiec nie był jednak najlepszym momentem do inwestycji, dlatego tylko kilka spółek zostało kupionych.Cezary Markiewicz, zarządzający aktywami Otwartego Funduszu Emerytalnego Polsat, za najbardziej perspektywiczną uznaje branżę komputerową, a za najbardziej niedoszacowaną spółkę - Prokom. Atrakcyjność banków uważa za przejściową. Wzrosty kursów uznaje za spekulacyjną grę wywołaną konsolidacjami, które jednak nie mają uzasadnienia w analizach fundamentalnych. Innego zdania jest natomiast R. Jach, który sektor bankowy uznaje za atrakcyjny. Branża komputerowa ma dla niego potencjał wzrostowy, ale w perspektywie długoterminowej. Obecnie natomiast ceny akcji spółek tej branży uznaje za doszacowane.

Anna Garwolińska