We wrześniu warranty na WIG20
Rynek praw pochodnych istnieje w Polsce od 2 lat. Dostępne polskiminwestorom warranty i futuresy cieszą się rosnącym zainteresowaniem, wciąż jednak wysokie prowizje i niska znajomość dokonywania tego rodzaju spekulacji sprawiają, że obroty na tym rynku są bardzo niskie.
We wrześniu do obrotu trafi kilkanaście nowych rodzajów tych papierów, m.in. warranty na WIG20. Zagraniczni inwestorzy mają natomiast w swojej dyspozycji ponad 60,4 mln warrantów dziesięciu różnych serii na cztery polskie spółki. Są one notowane na giełdzie opcji we Frankfurcie.W uchwale z 14 lipca Rada Giełdy określiła standardy 19 warrantów na akcje i WIG20, emitentem których będzie BRE. Po przejściu procedury dopuszczeniowej w KPWiG nowe pochodne trafią do obrotu najprawdopodobniej we wrześniu br.Na warszawskiej giełdzie notowane są warranty na Elektrim i indeks NIF, oba wyemitowane przez BRE Bank. Obroty na tym rynku kształtują się na poziomie 10-30 tys. zł dziennie. Nieco lepiej sytuacja wygląda na rynku CeTO, gdzie notowanych jest obecnie 8 warrantów na akcje i indeks IM10 oraz dwa na obligacje. Dzienne obroty na tym rynku sięgają 100 tys. zł.Spośród warrantów notowanych na GPW największym powodzeniem cieszą się warranty na indeks NIF. Według Jacka Berezińskiego, specjalisty ds. pochodnych BRE Banku, spadkowy trend instrumentu bazowego tych papierów i brak walorów typu put (sprzedaży) powoduje systematyczne zmniejszanie zainteresowania tymi instrumentami. Od dwóch lat natomiast panuje zastój na rynku warrantów na Elektrim, jest to prawdopodobnie spowodowane niską zmiennością kursów akcji tej spółki.Prawdziwy sukces odniosły natomiast wyemitowane w październiku ubiegłego roku warranty Beskidzkiego Domu Maklerskiego na akcje KGHM. Obecnie w obrocie znajduje się już czwarta seria warrantów call i put na akcje tej spółki, BDM sprzedaje zazwyczaj większość z wyemitowanych każdorazowo 10 tys. sztuk. Poza papierami na KGHM biuro oferuje również warranty na BIG--BG i TP SA, wszystkie w seriach call i put.Znacznie większe możliwości inwestowania w pochodne, opiewające na akcje polskich spółek, mają natomiast inwestorzy zagraniczni. Obok futures na indeks Polish Traded, do ich dyspozycji jest 10 serii amerykańskich warrantów call na cztery polskie blue chipy: Bank Handlowy, Elektrim, KGHM i TP SA. Razem mają one 40% udziału w indeksie WIG20, zachodni inwestorzy mają więc możliwość konstruowania strategii opcyjnych, odzwierciedlających ruchy warszawskiej giełdy. Emitentami tych instrumentów są ING Barings i Goldman Sachs, serie opiewają na 10 mln lub 100 tys. warrantów. Jest to standardowa wielkość emisji na frankfurckiej giełdzie opcji, w praktyce oba banki sprzedają ich z pewnością o wiele mniej. Niestety, nie ma możliwości ustalenia obrotów na tym rynku. Notowania tych warrantów podawane są jedynie w przypadku papierów wyemitowanych przez Goldman Sachs, można się jednak spodziewać, że są one dość płynne, zwłaszcza dlatego, że dostęp do nich mają inwestorzy ze wszystkich krajów OECD.Możliwość spekulacji warrantami na koszyk akcji mają też polscy inwestorzy. Do ich dyspozycji są dwa amerykańskie warranty call na indeksy akcyjne IM10 i IB5. J. Bereziński zapowiada jednak wycofanie się banku z emitowania tych papierów. - Najprawdopodobniej przestaniemy emitować warranty na indeks IM10 - powiedział. Spośród zaoferowanych w ostatniej serii 40 tys. papierów, w obrocie znajduje się obecnie zaledwie 40 sztuk. Brak aktywności na tych papierach BRE motywuje niską rozpoznawalnością tego indeksu wśród inwestorów. Wcześniej zaprzestano emitowania warrantów na indeks banków IB5, mimo że cieszyły się one sporym zainteresowaniem inwestorów podczas hossy na rynku kasowym. Wycofanie z emisji kolejnych serii tych warrantów BRE motywuje ograniczoną możliwością dokonywania zabezpieczeń, prawo nie zezwala mu bowiem na swobodne kupowanie akcji innych banków.
ADAM ŁAGANOWSKI