Listy
Z dużym zdziwieniem przeczytałem artykulik pana Piotra Żychlińskiego pt. "Spadek do 3,5 zł" dotyczący analizy technicznej IX NFI im. E. Kwiatkowskiego (PARKIET nr 135). Już sam tytuł, pozbawiony znaku zapytania, uważam za niedopuszczalny w sytuacji, gdy spadek jeszcze nie nastąpił (i nie wiadomo, czy w ogóle nastąpi).Jak rozumiem, autor artykułu zbytnio zasugerował się bliskością "lipcowego końca świata". W takim przypadku odpowiedniejsza byłaby cena 0 zł lub ujemna np. -3,5 zł. Spadek ceny o 37%, bez przyczyn fundamentalnych w konkretnej spółce lub funduszu, może być wywołany tylko ogólnym krachem, kataklizmem typu powódź etc.Jeżeli chodzi o IX NFI, to warto przypomnieć artykuł z nr 80 PARKIETU pt. "Bogaty Fundusz", w którym przedstawiono sytuację IX funduszu po sprzedaży Icopalowi pakietu Izolacji Zduńska Wola (113 mln zł dla funduszu tzn. 37 zł za jedną akcję). Pieniądze uzyskane z tej sprzedaży ulokowane zostały w portfelach PDM (20 mln), COK BH (40 mln), a także w obligacjach Fiata (31 mln zł).Oznacza to, że pozostałe aktywa (w wysokości ok. 7-9 zł na akcję), przy podanej przez autora cenie 3,5 zł, wycenione musiały być na 50 gr, a są to akcje ZEW-u SA (będącej przedmiotem negocjacji - ok. 66 gr/akcję IX NFI), Stomilu Bełchatów (ok. 70 gr/akcję IX NFI) oraz IV NFI Progress (ok. 42 gr/akcję IX NFI), Naftobudowy Holding (zainteresowana jej zakupem jest Naftobudowa SA). Pozostaje cała reszta portfela Kwiatkowskiego z zakładami Alwernia (wartość księgowa zbliżona do sprzedanej Izolacji) na czele. Jak rozumiem wszystko gratis dla tego, kto kupi akcje IX NFI za 3,50 zł.Co do wykresów kursu, te 5 lat praktyki giełdowej utwierdziło mnie w przekonaniu, że wykresy takie przy małej płynności można kształtować dowolnie, dysponując dostatecznie dużymi sumami, a wręcz projektować ich przebieg i na krótką metę osiągnąć założony poziom cenowy znacznie odbiegający od jakiejkolwiek rozsądnej wyceny fundamentalnej. Efekt taki potęgowany jest jeszcze przez nadreaktywność rynku (patrz: R. A. Haugen - "Przeciw efektywności rynku" Wyd. WIG Press), do czego często przyczyniają się komentarze analityków.W przypadku NFI, jak wielokrotnie już pisano (m.in. w PARKIECIE), największym mankamentem jest słaba polityka informacyjna. Nic więc dziwnego, że rynkowa wycena staje się coraz bardziej absurdalna. Np. kilka dni temu przeczytałem, że największa spółka z portfela I NFI Foksal - Dwory SA zakupiła (w 60 proc. ze środków własnych) linię do produkcji polistyrenu o wartości 120 mln zł. W tym samym czasie kapitalizacja X NFI wyniosła 118 mln zł. Nie muszę dodawać, że Dwory, które stać na wydatek 72 mln ze środków własnych nie składają się z jednej ostatnio zakupionej linii, a portfel NFI Foksal nie składa się jedynie z Dworów SA.Jestem ciekaw, co powie pan Żychliński tym wszystkim posiadaczom IX NFI, którzy pozbyli się akcji funduszu w przedziale cenowym 5,90-4 zł, nie czekając na wyniki kwartalne. Oczywiście, spadkowy kanał trendowy można ekstrapolować do zera, a nawet podać szacunkową datę, kiedy punkt taki miałby być osiągnięty.Byłoby jednak lepiej, żeby zamiast rozważań czysto geometrycznych, częściej przedstawiane były analizy fundamentalne, dotyczące ewolucji portfela NFI, które pozwoliłyby czytelnikom lepiej ocenić rzeczywistą wartość funduszy.Mając nadzieję na zamieszczenie mojego listu łączę wyrazy szacunku
Aleksander Rostecki
(Autor posiada akcje IX NFI)
Od autora: