Tygodniowa statystyka zleceń i transakcji

W minionym tygodniu na rynku panowały spokojne nastroje z tendencją do spadków. Przez pięć kolejnych sesji Warszawski Indeks Giełdowy podlegał stosunkowo niewielkim wahaniom, by ostatecznie w piątek zamknąć się na poziomie o 0,65% niższym niż siedem dni wcześniej. Malejącą wartość wykazywały giełdowe obroty, które średnio na sesję wyniosły około 113 mln zł. Wszystko to wskazywałoby, że mamy do czynienia z marazmem wynikającym z okresu wakacyjnego.Znacznie spadła aktywność inwestorów, mierzona liczbą składanych zleceń. Podczas gdy jeszcze przed tygodniem na sesję wpływało przeciętnie po około 32,8 tys. dyspozycji, to w minionym tygodniu było to już jedynie 28,2 tys. zleceń, czyli aż o 14,2% mniej. Spadek ten był zauważalny przede wszystkim po stronie zleceń kupna, których było prawie o 22% mniej, w porównaniu z 10,6% spadku liczby zleceń sprzedaży.Ta niekorzystna dla rynku tendencja, świadcząca o malejącym zainteresowaniu do otwierania pozycji, została częściowo zrekompensowana wzrostem wartości przeciętnego zlecenia. Dało się to zauważyć zwłaszcza po stronie popytowej, gdzie przeciętne zlecenie miało wartość 23,7 tys. zł, czyli o 7,7% więcej niż tydzień wcześniej. Jednocześnie o 7,8% spadła średnia wartość zlecenia sprzedaży, do 13,7 tys. zł. W rezultacie zmniejszenie popytu oraz podaży generowanej przez rynek na każdej sesji, miało niemalże identyczny zakres. Średni popyt spadł bowiem aż o 17,4% (do 194,7 mln zł), lecz przeciętna podaż wyniosła w tym czasie 275,5 mln zł, czyli o 17,6% mniej.W strukturze składanych dyspozycji nie wystąpiły gwałtowniejsze zmiany, choć inwestorzy wykazywali skłonność do bardziej zdecydowanego zamykania i otwierania pozycji. Udział zleceń po kursie dnia wzrósł bowiem o 80% (z 5% do 9% ogółu składanych dyspozycji) zarówno w wartości zleceń kupna, jak i w liczbie zleceń sprzedaży. W podziale na wielkość zlecenia, jedynie liczba zleceń dużych (powyżej 50 tys. zł) wzrosła o 16,2% po stronie popytowej, zaś o 12,5% zwiększyła się wartość udziału średnich zleceń w generowanej podaży. W pozostałych kategoriach udziały zleceń o różnych wielkościach nie odbiegały od przeciętnych z poprzedniego tygodnia o więcej niż kilka procent.

Adam Mielczarek