Frantschach zwolni co czwartego pracownika
Prawie 25% załogi zamierza zwolnić do końca roku Frantschach Świecie. Koszty restrukturyzacji mają wynieść 20 mln zł.
- Podpisaliśmy porozumienie ze związkami zawodowymi. Zakłada ono zwolnienie w tym roku do 475 osób z 2 tys. załogi - powiedział wczoraj Leopold Garbacz, prezes Frantschach Świecie. Dodał, że redukcja zatrudnienia jest elementem programu restrukturyzacji. Ma on poprawić konkurencyjność spółki i, według optymistycznych założeń, już w przyszłym roku przynieść oszczędności rzędu 40 mln zł. Koszty restrukturyzacji mają wynieść ok. 20 mln zł. - Całą tę sumę chcemy rozliczyć w tym roku. Rezerwy tworzone są na bieżąco - stwierdził prezes Garbacz. Zapewnił, że koszty te zostały uwzględnione w tegorocznych prognozach skonsolidowanego zysku netto (zostały one skorygowane z 85 mln zł do 43 mln zł, wobec ponad 48 mln zł w ub.r.). Słabsze wyniki grupy Frantschach związane są z utrzymującą się dekoniunkturą na światowych rynkach papieru. - Ostatnie dwa miesiące wskazują, że powinna nastąpić poprawa - powiedział L. Garbacz. Właśnie to ma pozwolić na realizację prognozy, gdyż po 7 miesiącach br. wynik netto wynosi 23 mln zł.Świecie nie rozpoczęło jeszcze skupowania własnych akcji (WZA upoważniło do skupienia 9,99% kapitału). Nie wiadomo też, jakie są plany inwestora strategicznego, spółki Framondi, co do zwiększenia posiadanego pakietu i ewentualnego wycofania firmy z GPW. - Ja osobiście byłbym za wycofaniem - wyjaśnił prezes. Dodał jednak, że nie wystąpił z taką propozycją do inwestora. Zgodnie z umowami podpisanymi przy prywatyzacji Świecia, Framondi w ciągu 4 najbliższych lat musi zainwestować 140 mln USD. - Ponad 100 mln USD przeznaczymy na modernizację 2 maszyn papierniczych - stwierdził prezes Garbacz.
GRZEGORZ DRÓŻDŻ
ze Świecia