Makrotydzień
Rada Polityki Pieniężnej nie podniosła stóp procentowych, ale wyraziła zaniepokojenie z powodu rosnącego deficytu handlu zagranicznego, obrotów bieżących i sektora finansów publicznych, na który składa się nie tylko budżet centralny, ale również fundusze celowe i budżety samorządów. RPP zaleciła rządowi większą dyscyplinę finansową. Według RPP, wzrost wydatków zwiększa popyt, który pobudza eksport. Deficyt handlu zagranicznego po półroczu przekroczył 24,6 mld USD, a deficyt obrotów bieżących sięga obecnie, według szacunków, 6% PKB i pogłębia się. Optymistyczny jest tylko spadek inflacji, który może być większy niż wcześniej Rada prognozowała (6,6-7,8%)RPP nie podniosła stóp procentowych w obawie przed hamowaniem i tak niskiego wzrostu gospodarczego. Nie wykluczyła jednak tak drastycznej interwencji, jeśli wskaźniki makroekonomiczne będą się pogarszać. Wicepremier L. Balcerowicz nie wziął do siebie uwag RPP. Jego zdaniem, problemem są tylko deficyty handlu zagranicznego i obrotów bieżących, wynikające ze wstrząsów zewnętrznych. Z tego wniosek, że nie popełniono błędów na własnym podwórku. Tymczasem reforma służby zdrowia okazała się bardziej kosztowna, niż przewidywano. Więcej kosztować będzie również reforma górnictwa, którą źle zaplanowano. Reforma emerytalna kuleje. Lista zaniedbań jest długa. W wielu dziedzinach doraźne cięcia nie wystarczą, potrzebne są zmiany systemowe.Interwencja na rynku zbóż. W ciągu 3 tygodni skupiono 500 tys. ton zbóż, w tym 300 tys. ton pszenicy. Do końca października skup interwencyjny ma objąć 0,5 mln ton żyta i 2,5 mln ton pszenicy. Ziarno z dopłatą skupuje około 200 punktów. Tegoroczne zbiory zbóż szacuje się na ponad 26 mln ton. Rolnicy przed nielicznymi magazynami stoją w wielodniowych kolejkach. A na koniec sprzedają ziarno po niskich cenach, ponieważ często nie spełnia ono norm jakościowych, za które przysługują dopłaty. Z punktu widzenia gospodarki, skup interwencyjny, który nie rozwiązuje problemów większości rolników, jest i tak zbyt kosztowny. Wyraźnie widać, że rolnictwu potrzebne są rozwiązania systemowe. Dla tych, którzy będą musieli odejść z rolnictwa, potrzebne są nowe miejsca pracy. Jak dla odchodzących górników, hutników, kolejarzy. Rząd powinien zacząć poważniej myśleć o wspieraniu małych i średnich przedsiębiorstw, zamiast rozdawać duże odprawy w gotówce. Zwłaszcza że na rozwój małego biznesu można uzyskać pieniądze z Unii Europejskiej.
MAŁGORZATA POKOJSKA
Prof. Cezary Józefiak
Rada polityki pieniężnej