Inwestorzy zapatrzeni w Nasdaq

Wczorajsza sesja przyniosła gwałtowną przecenę spółek teleinformatycznych. Po raz kolejny sprawcą zamieszania był amerykański indeks Nasdaq, który w poniedziałek stracił na wartości ponad 5,8%. Nie należy oczekiwać, by w najbliższym czasie trend na krajowym rynku IT znacząco odbiegał od tego, co dzieje się za oceanem. Zdaniem niektórych analityków, do zakończenia bessy w branży potrzebny jest jeszcze ok. 10-proc. spadek.Spośród 12 spółek reprezentujących na GPW branżę teleinformatyczną, o maksymalny możliwy przedział nie spadły wczoraj tylko trzy (TP SA, CSS i Szeptel). Natomiast aż 7 notowano z redukcją sprzedaży. Podczas gdy WIG stracił na wartości 2,7%, WIG ? TELINF obniżył się aż o 6,7%. ? Krajowy rynek informatyczny jest silnie skorelowany z tym, co dzieje się na Nasdaq. Uważam jednak, że do zakończenia przeceny IT może wystarczyć spadek jeszcze o ok. 10%. Niektóre spółki z branży już w tej chwili technicznie wyglądają bardzo atrakcyjnie ? uważa Jacek Obrocki, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego. Jego zdaniem, silny poziom wsparcia dla indeksu Nasdaq to 3600 punktów. Na zamknięciu poniedziałkowej sesji było to 4188 punktów. ? Lepiej by było, gdyby poziom ten został osiągnięty po jednym spektakularnym spadku, niż by miało to być rozłożone jeszcze na kilka tygodni ? stwierdził analityk.Spadki były kontynuowane podczas notowań ciągłych. Na początku ich przyczyną była przewaga sprzedaży podczas fixingu. Później pogłębiły się w odpowiedzi na wieści zza oceanu, gdzie indeks Nasdaq stracił na otwarciu 2,3% i do zakończenia notowań ciągłych obniżył się, do poziomu 4048 punktów. Największe spadki w drugiej części sesji były udziałem ComArchu (-7,5%), STGroup (-7,1%) i Optimusa (-5,6%). ? Myślę, że powrót do cen z grudnia, kiedy udziały internetowe w ogóle nie były brane pod uwagę, jest niemożliwy. Z drugiej strony na pewno przynajmniej w przypadku liderów internetu, osiągnięcie cen sprzed korekty jest bardzo realne ? uważa Dariusz Turkiewicz z CDM Pekao. Jego zdaniem, mimo że istnieje szansa, iż spadki mogą potrwać jeszcze kilka tygodni i należy się liczyć z kilkudziesięcioprocentowymi skokami kursów akcji spółek z branży, w dłuższym terminie perspektywy spółek teleinformatycznych są bardzo obiecujące.

TOMASZ MUCHALSKI