Kilka dni temu do naszej redakcji dotarł list od Czytelnika. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie to, że na kopercie widniał adres: e-mail: redakcja @ parkiet.com.pl. List doszedł jednak nie dlatego, że listonosz miał w swojej torbie skomplikowane urządzenie, umożliwiające przetransponowanie adresu internetowego na ten zwykły, tradycyjnie przyziemny i przestarzały, lecz dlatego, że wyjątkowo ? jak przypuszczam ? w okresie przejściowym od tradycyjnej do nowej rzeczywistości, Czytelnik był łaskaw pomocniczo (lub na wypadek awarii łącz) dodać nazwę ulicy i numer domu oraz oczywiście kod. Świadczy to o możliwości, a nawet konieczności pokojowej koegzystencji, przynajmniej na tym etapie, dwóch tak różnych światów: eternitowego i eter-netowego.Aby nie zostać posądzonym o zbyt lekceważący stosunek do zachodzących obecnie rewolucyjnych przemian przejdę teraz na pozycje ?nowego?, przeciwstawiając się z kolei niektórym głosom lekceważącym, czy wręcz dezawuującym to, co dzieje się na rynku kapitałowym i w niektórych giełdowych spółkach. O ile można nazwać manią i szaleństwem zachowania inwestorów, którzy bez opamiętania i po każdej cenie gotowi są kupować akcje firm przedstawiających mgliste często internetowe plany, to w stosunku do rzeczywistych (a nie tylko pozorowanych) działań przedsiębiorstw wzbogacających swój zakres działalności i udoskonalających metody funkcjonowania, a nierzadko rezygnujących całkowicie z dotychczasowego profilu produkcji, konieczny jest głębszy namysł. Cóż bowiem za kataklizm w normalnych, ustabilizowanych warunkach, mógłby spowodować, że producent butów zdecydowałby się porzucić swoją tradycyjną działalność na rzecz zupełnie nowej? Co mogłoby skłonić kilka innych giełdowych firm z różnych branż do odchodzenia od produkcji tytułowego eternitu (czytaj: buty, borygo, handel wyrobami hutniczyni itp.) i całkowitej zmiany profilu? Mityczna skłonność do innowacyjności, konkurencja, kurczenie się rynku? Nie wierzę ? prędzej by upadły. Czy można więc lekceważyć fakt pojawienia się tak silnego bodźca (silniejszego nawet niż nowy, zagraniczny właściciel), skłaniającego do restrukturyzacji polegającej nie tylko na redukcji zatrudnienia, sprzedaży ośrodka wczasowego i hektara placu?Oczywiście przecenianie znaczenia tego zjawiska również może być złudne. To, że obejmuje ono w większości małe firmy, wcale jednak nie umniejsza jego roli. Oczywiste jest przecież, że np. KGHM nie zaprzestanie nagle wydobycia miedzi i operatorów kombajnów nie posadzi przy obsłudze portali, a PKN nie przerobi swoich instalacji na wysokowydajne urządzenia umożliwiające dostęp do sieci. Ale też ?miedziowe piętno? nie przeszkadza kombinatowi inwestować w telekomunikację. Pamiętać też należy, że niejednego z obecnych internetowych potentatów jeszcze kilka lat temu według potocznej terminologii można było nazwać ?firmą ? krzak?. Potężny koncern telekomunikacyjny Mannesmann zaczynał od produkcji pilników, a przejście do nowoczesnej wówczas technologii produkcji rur bez szwów zakończyło się przejęciem firmy przez Deutsche Bank (za długi).Skojarzenia obecnej sytuacji z tym, co działo się na przełomie XIX i XX wieku (teraz też mamy przełom!) w latach tzw. grynderstwa, są nieodparte. Grynderstwem nazwano okres pospiesznego i masowego zakładania firm, mających na celu osiągnięcie wysokich zysków. Proces ten łączył się ze spekulacją giełdową (spekulacji, oszustw i arogancji przedsiębiorców, czyli hucpy, rzeczywiście w tamtych czasach nie brakowało). Jednak to właśnie w jego wyniku powstało lub rozwinęło się wiele firm, które dziś są ponadnarodowymi koncernami i nikt ich działalności nie określi tym pogardliwym mianem.Wiele wskazuje na to, że w podobny sposób następuje obecnie przejście od epoki eternitu (łac. aeternus ? wieczny) do ery eter-netu, w której internetowa sieć pełnić będzie rolę nie tylko eteru, określanego przez XIX-wiecznych filozofów jako ośrodek, w którym rozchodziły się fale elektromagnetyczne, ale też w rozumieniu myślicieli starożytnych, czyli jako piąty żywioł, zasada bytu. A więc: ogień, woda, ziemia, powietrze i... eter-net! Póki co nie zapominajmy jednak o ziemi. Redakcja. małpa. parkiet. com. pl, Saska 12.

ROMAN PRZASNYSKI