Szybszy wzrost cen detalicznych grozi zaostrzeniem polityki pieniężnej USA
W piątek ogólną atmosferę na rynku kapitałowym pogorszyły dodatkowo dane statystyczne, które wykazały większy wzrost cen detalicznych w USA, nasilając obawy przed dalszą podwyżką stóp procentowych. W rezultacie wyprzedaż akcji objęła, poza sektorem high-tech, również walory przedsiębiorstw tradycyjnych branż.
Nowy JorkPodczas sesji czwartkowej trwał spadek dwóch najważniejszych indeksów nowojorskich. Dow Jones stracił 201,58 pkt. (1,81%), a Nasdaq 92,85 pkt. (2,46%). S&P 500 obniżył się o 1,82%. W piątek opublikowano najnowsze dane statystyczne, które wykazały większy niż przewidywano wzrost cen detalicznych w USA. W marcu podniosły się one o 0,7%, a pomijając paliwa i żywność ? o 0,4%. W efekcie odżyły obawy przed dalszym zaostrzeniem polityki pieniężnej przez Zarząd Rezerwy Federalnej i nastąpiła ogólna wyprzedaż akcji. Wobec niepokoju dotyczącego stóp procentowych mniejsze wrażenie na inwestorach wywarły korzystne wyniki Sun Microsystems. W tych warunkach Dow Jones stracił w godzinach przedpołudniowych przeszło 285 pkt. (2,61%). Tymczasem na rynku Nasdaq w dalszym ciągu pozbywano się walorów spółek high-tech, w szczególności takich potentatów, jak Cisco Systems i Oracle, powodując spadek tamtejszego wskaźnika o 5,9%. Towarzyszyła mu zniżka Dow Jones Composite Internet Index, który stracił przed południem prawie 8%.LondynPo nadejściu niepokojących wieści z Wall Street doszło do utrwalenia spadku notowań na giełdzie londyńskiej. Inwestorów zaniepokoiło bowiem nasilenie inflacji w gospodarce USA. FT-SE 100 obniżył się o 178,9 pkt. (2,81%), do czego w dużym stopniu przyczyniła się wyprzedaż akcji towarzystwa telekomunikacyjnego Vodafone AirTouch. Ponadto uwagę zwracał spadek notowań spółek informatycznych oraz firm biotechnologicznych.FrankfurtFrankfurcki DAX Xetra spadł o 234,23 pkt. (3,14%). Oprócz niepomyślnych wieści zza Atlantyku ujemnie na nastroje wpłynęły pesymistyczne prognozy dotyczące oferty publicznej T-Online, pobudzając spadek ceny akcji Deutsche Telekom. Staniały też walory koncernu Siemens oraz innych firm high-tech. Rezygnacja z ich akcji zwiększyła lokaty w papiery banków i w rezultacie podniosły się notowania Commerzbank, Deutsche Bank i Dresdner Bank.ParyżNa parkiecie paryskim, podobnie jak gdzie indziej, z niepokojem przyjęto dane o szybszym wzroście cen detalicznych w USA. Nasiliły one wyprzedaż akcji i CAC-40 stracił 198,63 pkt. (3,17%). Największy udział w spadku indeksu miały ? gigant ubezpieczeniowy Axa, France Telecom oraz Vivendi. Najchętniej sprzedawano akcje firm telekomunikacyjnych, medialnych i informatycznych.TokioPomimo niepomyślnych doniesień z rynku Nasdaq tokijski Nikkei 225 obniżył się w umiarkowanym stopniu, o 91,74 pkt. (0,45%). Inwestorzy dysponujący dużymi kapitałami zaczęli bowiem kupować akcje, których ceny ostatnio spadły, oraz walory niektórych firm silnie uzależnionych od ogólnej koniunktury w gospodarce japońskiej. Ze znanych spółek obniżyły się notowania Sony, Hitachi, Fujitsu, a także czołowych inwestorów internetowych Softbank i Hikari Tsushin. Zyskały natomiast papiery NTT Docomo oraz jego firmy macierzystej NTT, jak również producenta urządzeń elektronicznych Toshiba. Powodzeniem cieszyły się też akcje dostawcy części do samochodów Ichikoh Industries, który zamierza współpracować z francuską firmą Valeo.HongkongSesja piątkowa na parkiecie w Hongkongu zakończyła się spadkiem indeksu Hang Seng o 109,80 pkt. (1,28%). Atmosfera pogorszyła się pod wpływem czwartkowego spadku nowojorskiego Nasdaqa oraz obaw, że najbliższe dni przyniosą dalszą wyprzedaż akcji firm high-tech. Pomimo pozytywnej oceny kondycji finansowej China Telecom (Hong Kong) jej notowania obniżyły się o ponad 3,5%. Spadek cen akcji zanotowały również inne czołowe spółki ? Hutchison Whampoa, Pacific Century CyberWorks i Cable & Wireless. Zniżki uniknął natomiast największy bank w Hongkongu ? HSBC Holdings.
Kolują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI