Strefy ekonomiczne
? Największą barierą inwestycyjną dla polskich przedsiębiorców w specjalnych strefach ekonomicznych jest chroniczny brak kapitału, dla zagranicznych inwestorów zaś ? nieufność co do stabilności naszych przepisów i ich niezrozumienie ? powiedział w czwartek Grzegorz Rychter, prezes zarządu Kamiennogórskiej SSE Małej Przedsiębiorczości. SSE w Kamiennej Górze cieszy się teraz zwiększonym zainteresowaniem ze strony potencjalnych inwestorów. Chcą zdążyć przed zapowiadanym ograniczeniem przywilejów podatkowych w strefach.Projekt nowej ustawy o SSE zakłada m.in. ograniczenie pomocy publicznej do 50% wartości inwestycji i uzależnienie jej od sytuacji gospodarczej i stopy bezrobocia w regionie. Prace nad ustawą w sejmowej Komisji Gospodarki przedłużają się. Część posłów postuluje, by ostateczną wersję przepisów o SSE przyjąć dopiero po uchwaleniu ustawy o pomocy publicznej. ? Najważniejsze, by kontrahenci przekonali się, że raz uzyskane ulgi nie będą zmieniane ? uważa G. Rychter. Dodaje, że w wyniku sprzecznych wypowiedzi na ten temat w zeszłym roku stracił inwestora.Inwestujący w strefie kamiennogórskiej mogą otrzymać całkowite zwolnienie z podatku dochodowego przez pierwsze 10 lat i 50-procentowe do 2017 r. Warunkiem jest zatrudnienie co najmniej 40 osób lub zainwestowanie 400 tys. euro. Do tej pory kamiennogórska SSE wydała 9 zezwoleń, zagospodarowując około 9% obszaru strefy. Firmy zobowiązały się do zainwestowania 50,9 mln zł i zatrudnienia docelowo 866 osób. W strefie będą produkowane m.in. materiały budowlane, cysterny, konstrukcje stalowe i urządzenia dla rolnictwa.Szczególnym atutem strefy kamiennogórskiej ? zdaniem G. Rychtera ? jest jej położenie w pobliżu granicy z Niemcami i Czechami, przy węzłach planowanych autostrad A-3 i A-4.
B.Ż.