W planach konsolidacja zarządzania

Jerzy Bartosiewicz, wiceprezes zarządu PZU Życie, twierdzi, że powodem nieobjęcia przez PZU i PZU Życie certyfikatów Zamkniętego Funduszu Inwestycyjnego Oberek była niepewność co do dalszych planów odnośnie do sposobów zarządzania aktywami w grupie.

Po raz pierwszy na naszym rynku inwestorzy, dla których na wyłączność towarzystwo przygotowało fundusz inwestycyjny, zrezygnowało z objęcia nowej emisji. Przygotowany przez TFI PZU prospekt emisyjny funduszu stracił więc ważność.? Oberek, którego certyfikaty miały być notowane na rynku publicznym, miał umożliwić zwiększenie płynności naszych lokat oraz pośrednią wycenę aktywów lokowanych w spółkach niepublicznych. Ma to znaczenie z punktu widzenia inwestorów biorących udział w prywatyzacji PZU. Grupa PZU znajduje się w trakcie budowania nowoczesnego, zintegrowanego modelu zarządzania aktywami umożliwiającego zwiększenie efektywności inwestycji. Decyzje w tym zakresie mają charakter strategiczny ? twierdzi Jerzy Bartosiewicz.Chociaż wartość emisji była ustalona widełkowo (od 50 do 200 mln zł) obie firmy miały wpłacić po 100 mln zł. Po wycofaniu się PZU, PZU Życie samodzielnie nie było w stanie wpłacić pełnej kwoty. Zdaniem Jerzego Bartosiewicza, ze względu na ograniczenia inwestycyjne funduszu wpłacanie mniejszej kwoty nie dawałoby szansy na realizację założonych celów. Fundusz inwestycyjny może bowiem zainwestować w jedną spółkę nie więcej niż 10% aktywów. ? Fundusz zamknięty o cechach funduszu venture capital może być istotnym elementem systemu dywersyfikacji ryzyka inwestycyjnego. Jednak w sytuacji, gdy prace nad konsolidacją zarządzania aktywami nie mogą być zakończone, zaangażowanie w certyfikaty inwestycyjne Oberka mogłoby wywołać efekty odwrotne od zamierzonych. Zamiast założonej konsolidacji zarządzania aktywami, decyzje o ich lokowaniu byłyby jeszcze bardziej rozproszone. Nie jest jednak wykluczone, że do projektu powrócimy po zakończeniu prywatyzacji PZU ? zaznaczył wiceprezes PZU Życie.

A.G.