Podobnie jak giełda nowojorska, spokojnie zareagował warszawski parkiet na podwyżkę stóp procentowych w USA. W środę wzrosły kursy większości akcji. WIG zyskał 1,1% i osiągnął 20 207 pkt. Inwestorzy docenili przede wszystkim spółki tzw. starej gospodarki. Najbardziej zdrożały firmy z branży spożywczej oraz banki.Lekkiej zadyszki dostały firmy teleinformatyczne, czego zapowiedzią było uaktywnienie presji ze strony podaży pod koniec wtorkowych notowań ciągłych. Jako jedyny na wczorajszej sesji zniżkował indeks właśnie tego sektora (-1,9%), co świadczy o realizacji zysków przez inwestorów, którzy zajęli pozycje jeszcze przed ostatnimi dynamicznymi zwyżkami papierów TMT. ComputerLand spadł o 3,6%, Optimus o 4,6%, a Prokom o 5%.Maksymalny wzrost i redukcję kupna zanotowano na walorach Drosedu. W pierwszym wezwaniu francuska firma L.D.C. kupiła 75% akcji spółki i obecnie posiada ich już 96,6%. Co prawda, cena w rozpoczętym drugim wezwaniu jest identyczna jak w pierwszym (60 zł), ale niska płynność papierów sprzyja spekulacyjnym ruchom i rynek wycenił w środę jeden papier na 64,9 zł. Nadal trwa hossa na papierach TIM-u (+9,6%). Akcjonariusze tej spółki uchwalili nową emisję po nominale z prawem poboru oraz stosunkowo wysoką, w porównaniu z giełdową wartością akcji, dywidendę (0,6 zł na akcję). W dogrywce przeważali sprzedający. W notowaniach ciągłych po początkowych spadkach akcje zaczęły odrabiać straty. Jednak w dalszej części sesji ponownie do głosu doszła podaż i ostatecznie WIG20 stracił 1,6% w stosunku do fixingu. O ponad 4% spadły akcje Softbanku i Prokomu, o przeszło 5% ComputerLandu i Optimusa, a o 7,1% SterProjektu.
DARIUSZ JAROSZ