W czwartek Narodowy Bank Polski podał, że deficyt na rachunku obrotów bieżących w czerwcu wyniósł 870 mln zł, czyli więcej, niż oczekiwał rynek.

Rynek złotego otworzył się w czwartek przy kursie USD/zł na poziomie 4,3750/4,3800. Kurs dolara do złotego rósł niemalże przez całą sesję z powodu spadku notowań euro do dolara na rynku międzynarodowym. Złoty tracił więc do waluty amerykańskiej, ale zyskiwał do euro. Do godziny 14.00, czyli do podania przez NBP danych o poziomie deficytu na rachunku obrotów bieżących w czerwcu na rynku było raczej spokojnie. Kiedy okazało się, że deficyt wyniósł 870 mln (wobec oczekiwań na poziomie 750 mln), złoty stracił nieco na wartości. Rynek oczekiwał dalszego wzrostu eksportu, który pozostał na podobny poziomie jak w maju (wyniósł 2,439 mld dolarów). Kolejne ważne dane, na które oczekuje rynek, do inflacja, a tu raczej pozytywnej niespodzianki nie należy się spodziewać. Nasza waluta powinna w najbliższych dniach stracić jeszcze na wartości. Narodowy Bank Polski wyznaczył fixing dla dolara amerykańskiego na 4,3773 zł, a dla euro 3,9889 zł. O 14.45 płacono za euro 0,9020 dolara, a za dolara 108,39 jena.

JACEK JURCZYŃSKIWarszawska Grupa Inwestycyjna