W kwietniu 2025 roku wprowadzono globalne cła, co natychmiast wpłynęło na koszty produkcji i wyceny spółek, zwłaszcza w sektorze przemysłowym i technologicznym. Wiele firm musiało nagle zmieniać dostawców i renegocjować kontrakty, co w krótkim czasie wprowadziło chaos w globalnych łańcuchach dostaw. Po tym kroku część taryf została wycofana, co chwilowo przywróciło względny spokój na rynkach, ale po chwili administracja ponownie groziła wprowadzeniem ceł i wymuszała podpisywanie umów handlowych. Tak dynamiczne i nieprzewidywalne działania w krótkim czasie wprowadziły ogromne zamieszanie, a inwestorzy musieli niemal od nowa analizować ryzyko i możliwe scenariusze gospodarcze.
Dodatkową zmienność wywołała decyzja Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, który uznał wcześniejsze taryfy za nielegalne. W odpowiedzi administracja wprowadziła nowy globalny podatek importowy, co spowodowało kolejne perturbacje w wycenach spółek i obligacji. Ewentualne roszczenia finansowe firm związane z wcześniejszymi cłami mogą obejmować ogromne kwoty i toczyć się przez wiele lat. Jednocześnie budżet Stanów Zjednoczonych pozostaje mocno zadłużony, co ogranicza elastyczność państwa w łagodzeniu skutków gospodarczych i stabilizacji rynków.
Niepewności dodatkowo pogłębiają wydarzenia w Europie. Parlament Europejski zamroził ratyfikację umowy handlowej między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, uznając, że nowe taryfy USA zaburzają pierwotne warunki porozumienia. Opóźnienie w ratyfikacji zwiększa ryzyko dla firm działających na rynku transatlantyckim i może wpłynąć na globalne łańcuchy dostaw. Istnieje również ryzyko, że inne państwa podejmą podobne działania ochronne lub będą renegocjować swoje umowy handlowe, wprowadzając kolejne źródła niepewności i wzmocniając zmienność na rynkach akcji i obligacji.
Polityka handlowa przestała pełnić funkcję narzędzia współpracy i integracji globalnej gospodarki, a coraz częściej staje się impulsem do wojen handlowych. Wysokie taryfy i zmiany w regulacjach wpływają nie tylko na koszty produkcji i ceny, ale także na decyzje inwestorów dotyczące alokacji kapitału, wyceny ryzyka i dywersyfikacji portfeli. Nawet pozornie niewielkie zmiany w polityce handlowej mogą prowadzić do gwałtownych wahań kursów akcji, obligacji i walut, jak pokazuje reakcja rynku w ostatnich tygodniach.
Indeksy amerykańskie już próbują przewidywać konsekwencje polityki taryfowej, ale niepewność dotycząca ewentualnych sporów prawnych, roszczeń finansowych oraz kolejnych decyzji administracji sprawia, że zmienność może utrzymywać się na wysokim poziomie przez najbliższe tygodnie i miesiące. Europa z kolei stoi przed wyzwaniem pogodzenia interesów gospodarczych z ochroną własnych producentów, co może dodatkowo wzmocnić niepewność w handlu międzynarodowym.