Za nami początek roku, który ogólnie rzecz biorąc wypadł bardzo dobrze. W części akcyjnej mamy wzrosty na większości rynków. W USA S&P500 zanotował nowy rekord, ale nie udało się to spółkom technologicznym z Nasdaq. Mocny początek miały akcje w Europie. Niemiecki DAX, francuski CAC, hiszpański Ibex czy brytyjski FTSE zanotowały nowe rekordy, a stopy zwrotu były wyższe niż w USA. Do góry poszły także rynki wschodzące, choć tu zachowanie poszczególnych krajów było różne. Na tym tle rewelacyjnie wypadły krajowe akcje. Zarówno WIG20, MWIG40 jak i SWIG80 nie dość, że zanotowały nowe szczyty to jeszcze wybiły się górą ze średnioterminowego trendu bocznego. Na rynku walutowym czy obligacyjnym akurat niewiele się zmieniło. Natomiast niewątpliwie bezkonkurencyjnym od początku roku pozostaje segment surowców. Złoto, srebro czy miedź zdecydowanie zyskały, notując nowe rekordy.

Jeśli spojrzeć nieco poza rynek, początek roku to bardzo dużo wydarzeń geopolitycznych, głównie związanych z postawą USA. I choć dużo się o tym pisze, to reakcja rynków finansowych w zasadzie ograniczyła się jedynie do surowców. I pewnie dopóki działania USA nie będą miały realnego przełożenia na ekonomię, to reakcja rynków będzie stonowana.

Choć sezon publikacji wyników dopiero przed nami, to z ciekawszych rzeczy warto wspomnieć o wstępnych danych Jeronimo (właściciel marki Biedronka). Spółka wyraźnie wskazała, że walka cenowa na rynku dyskontów trwa, co nie pomogło w ostatnich dniach notowaniom innych spółek z tego sektora.