Prawie 53-letni mężczyzna, z wykształcenia ekonomista, finansista albo prawnik – to obraz statystycznego członka władz największych spółek giełdowych, jaki pokazuje analiza przeprowadzona przez 30% Club Poland oraz Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych (SEG).
Ich raport dotyczący różnorodności władz spółek z WIG20 na koniec 2022 r. dowodzi, że nawet w największych firmach, które są poddane największej presji inwestorów i regulatorów, trudno na razie mówić o zróżnicowaniu we władzach zgodnie z wymogami kodeksu dobrych praktyk GPW. Te zaś przewidują, że w ramach zróżnicowania zarządów i RN pod względem płci, spółki powinny zapewnić co najmniej 30-proc. udział mniejszości w danym organie. Najbliżej tego celu są rady nadzorcze firm z WIG20, gdzie kobiety stanowiły pod koniec ub.r. 26,7 proc. członków. To ponaddwukrotnie większy odsetek niż w zarządach (tylko 12,7 proc. pań).