W gospodarce rynkowej pozycja banku centralnego jest szczególna. Emituje znaki pieniężne, prowadzi politykę pieniężną i kursową. Bank centralny obsługuje banki komercyjne w zakresie wspierania rozliczeń pomiędzy nimi, ale także umożliwia im pozyskiwanie środków oraz lokowanie nadwyżek pieniądza. W związku z tymi działaniami określa go się mianem banku banków.
Banki komercyjne lokują w banku centralnym środki w ramach rachunku rezerw obowiązkowych. Jednakże bank centralny dążąc do stabilizacji krótkoterminowej stopy procentowej, oferuje również bankom możliwość dokonywania operacji depozytowo-kredytowych, których oprocentowanie waha się pomiędzy stopą depozytową „z dołu” a stopą lombardową „z góry”.
[srodtytul]Przyjmuje i daje[/srodtytul]
Lokaty terminowe przyjmowane przez bank centralny umożliwiają bankom komercyjnym lokowanie nadwyżek pieniądza i w konsekwencji zapobiegają spadkowi krótkoterminowych stóp procentowych. Banki centralne oferują również bankom możliwość składania krótkookresowego (jednodniowego) depozytu. Lokaty przyjmowane są do końca dnia operacyjnego, a zwrot kwoty depozytu wraz z należnymi odsetkami następuje w kolejnym dniu operacyjnym. Są one oprocentowane według stopy depozytowej, która aktualnie wynosi w Polsce 2,25 proc.
Według tzw. stopy interwencyjnej oprocentowane są z kolei bony pieniężne sprzedawane przez Narodowy Bank Polski bankom komercyjnym. Dzięki tym operacjom banki są w stanie ulokować w banku centralnym krótkoterminowe nadwyżki gotówki. Właśnie bony pieniężne stanowią obecnie największą pozycję w relacjach bank centralny – banki komercyjne.
Bank centralny może także pożyczać pieniądze bankom poprzez wykup od nich weksli (zgodnie z stopą redyskontową). Jej aktualny poziom to 4 proc. Ten instrument był dość chętnie wykorzystywany przez banki w latach 90. Obecnie jednak nie cieszy się popularnością. Powód? Obrót wekslowy w naszej gospodarce jest obecnie bardzo mało rozpowszechniony.
W okresie kryzysu NBP wprowadził tzw. kredyt wekslowy (instrument podobny do wykupu weksli). Ze względu na brak zainteresowania nim ze strony banków możliwość uzyskania kredytu wekslowego została zlikwidowana z początkiem 2011 r.
[srodtytul]Stabilizowanie sytuacji w sektorze[/srodtytul]
Jest jednak jeszcze jedna funkcja bardzo istotna z punktu widzenia osób powierzających bankom swoje oszczędności. Bank centralny jest nazywany także pożyczkodawcą ostatniej szansy.
Banki komercyjne finansują się w głównej mierze depozytami gospodarstw domowych. Część środków jednak pozyskują od innych banków na rynku międzybankowym. Operacje służą przede wszystkim zabezpieczeniu bieżącego funkcjonowania banku. Jest to praktyka powszechna i bardzo bezpieczna, ale w momencie gdy instytucje finansowe nie ufają sobie (jak w przypadku obecnego kryzysu), banki korzystające z finansowania poprzez rynek międzybankowy mogą mieć problem z jego pozyskaniem.
Innym przykładem problemów zwykłego banku jest gwałtowny odpływ depozytów. W takiej sytuacji bank komercyjny nie jest w stanie zdobyć gotówki, by wypłacić depozyty wszystkim oczekującym (nie może szybko odzyskać środków z udzielonych kredytów). W takich sytuacjach banki komercyjne zwracają się o pomoc do banku centralnego. Bank centralny pożycza wtedy bankom środki finansowe pod zastaw bezpiecznych papierów dłużnych (najczęściej bonów lub obligacji skarbowych).
Pożyczanie pieniędzy przez bank centralny w związku z odpływem depozytów z banku komercyjnego to w Polsce czysto teoretyczna możliwość – w związku z dobrą kondycją finansową i stabilną bazą depozytową. Zdarza się jednak – choć rzadko – że również w Polsce banki korzystają z kredytu lombardowego. Dzieje się tak zwykle wówczas, gdy bank nie dopasuje dobrze swoich należności i zobowiązań wobec innych instytucji finansowych i na koniec dnia brakuje mu środków na pokrycie zobowiązań. Potrzebną kwotę może pożyczyć w Narodowym Banku Polskim pod zastaw, np. obligacji skarbowych.
[srodtytul]Rodzaje kredytów[/srodtytul]
Kredyt lombardowy służy do pokrycia krótkoterminowego niedoboru gotówki. W polskich warunkach udzielany jest na następujących zasadach:
¶ zastawem są skarbowe papiery wartościowe lub inne bezpieczne instrumenty dłużne (listy zastawne, wybrane obligacje komunalne, obligacje Banku Gospodarstwa Krajowego oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego); pożyczka z banku centralnego jest niższa od wartości zabezpieczenia – w zależności od tego, jaki papier jest używany jako zastaw, tzw. haircut wynosi od 5 proc. do 40?proc.;
¶ termin spłaty kredytu przypada w następnym dniu operacyjnym po dniu jego udzielenia,
¶ warunkiem udzielenia kredytu jest uprzednia spłata wcześniej zaciągniętego kredytu.
Jest to więc kredyt krótkoterminowy udzielany do określonej kwoty pod zastaw papierów wartościowych, a aktualnie jego oprocentowanie wynosi 5 proc.
Kredyt refinansowy udzielany jest bankom w celu uzupełnienia ich zasobów pieniężnych. Jego oprocentowanie wynosi aktualnie 6 proc. Bank centralny udziela tego typu kredytu w sytuacji, gdy ocenia pozytywnie jego zdolność do spłaty, ale też dla sfinansowania programu naprawczego (restrukturyzacji banku; art. 42 ust. o NBP). Poprzez kredyt refinansowy w wypadku zwiększonych wypłat NBP zabezpiecza również funkcjonowanie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.
[srodtytul]Kryzysowe rozwiązania[/srodtytul]
W okresie ostatniego kryzysu banki centralne istotnie uzupełniły liczbę wykorzystywanych w relacjach z bankami komercyjnymi instrumentów. Szczególne zainteresowanie budzą tzw. transakcje swapowe, w których banki wymieniają się aktywami finansowymi (lub dochodami z nich pochodzącymi). W związku z kryzysem finansowym, który silnie uderzył w system bankowy, banki centralne stawały się często stronami tego typu operacji. Wykorzystując tego typu transakcje, bardzo często ratowały one banki przed upadkiem. Klasycznych transakcji tego typu dokonywał między innymi Bank Anglii, który w zamian za papiery skarbowe lub banku centralnego przejmował od banków portfele złych aktywów finansowych, przyjmując na siebie ich ryzyko.
Innym przykładem takiej właśnie transakcji był zawarty w grudniu 2008 r. swap Narodowego Banku Polskiego z Szwajcarskim Bankiem Narodowym (SNB). W związku z tym, że polskie banki potrzebowały dla zapewnienia bezpiecznego funkcjonowania franków szwajcarskich, a nie mogły ich pożyczyć na rynku międzybankowym, NBP wystąpił z propozycją zamiany euro uzyskanego od Europejskiego Banku Centralnego na franki szwajcarskie. W rezultacie na rachunek NBP trafiły franki, które polski bank centralny odpożyczył potrzebującym bankom komercyjnym, a na rachunki w SNB euro. Gdy zamykano transakcję, banki komercyjne oddały Narodowemu Bankowi Polskiemu franki, które ten przekazał SNB, a Szwajcarski Bank Narodowy oddał euro. Operacja ta pozwoliła zapewnić w bardzo trudnym okresie stabilność polskiego systemu bankowego.
[b]Więcej informacji o rynku pieniężnym i banku centralnym na [link=http://]www.nbportal.pl[/link][/b]
[i]dr Waldemar Kozioł, Uniwersytet Warszawski[/i]