Nawigacja

Rosja | Państwowy Rosnieft przejął aktywa Jukosu

Przejęcie aktywów Jukosu przez państwowy koncern Rosnieft
zabezpiecza narodowy interes Rosji - stwierdził w czwartek
rosyjski prezydent Władimir Putin. Ten sam Rosnieft wkrótce trafi w ręce Gazpromu, którego Kreml przekształca w energetycznego giganta na skalę światową.

W środę późnym wieczorem finansowy świat obiegła sensacyjna informacja: kontrolowany przez państwo koncern naftowy Rosnieft przejmuje tajemniczą firmę Bajkałfinansgrup, która w niedzielę - w tajemniczych okolicznościach - wygrała licytację najważniejszych aktywów (Jugańsknieftiegaz) pogrążonego w długach Jukosu. Z kolei Rosnieft wkrótce ma trafić w ręce Gazpromu, zgodnie z planem zatwierdzonym we wrześniu przez Kreml. Połączenie aktywów gazowego monopolisty, w dużej części należącego do państwa, z Rosnieftem i Jugańsknieftiegazem będzie oznaczało, że Rosja zyska wpływy w sektorze naftowym, jakich nie miała od upadku komunizmu.

- Dzisiaj państwo, wykorzystując jak najbardziej legalny mechanizm rynkowy, zabezpiecza swoje interesy. Uważam to za zupełnie normalne - powiedział w czwartek rosyjski prezydent podczas konferencji prasowej na Kremlu. Przy okazji wypomniał oligarchom, w jaki sposób weszli w posiadanie olbrzymich majątków. - Niektórzy uczestnicy rynku stali się właścicielami wartych miliardy dolarów aktywów używając różnych forteli, w tym łamiących obowiązujące wtedy prawo - stwierdził Putin. Za jednego z oligarchów uchodzi Michaił Chodorkowski, największy udziałowiec i były szef Jukosu. Od 14 miesięcy jest przetrzymywany w areszcie pod zarzutem przestępstw prywatyzacyjnych.

Połączone moce Gazpromu, Rosnieftu i Jugańsknieftiegazu będą reprezentować jedną piątą rosyjskiego wydobycia ropy naftowej. Będzie to piąty na świecie koncern naftowy, z produkcją wynoszącą 1,6 mln baryłek - porównywalną z francuskim Totalem. Ponadto Gazprom już teraz jest światowym liderem, jeśli chodzi o wydobycie gazu.

Tymczasem Jukos, który dowiedział się w końcu, kto przejmie jego aktywa, zapowiedział, że będzie ciągał Rosnieft po sądach. - Mówiliśmy, że nabywca Jugańsknieftiegazu bierze na siebie spory ból głowy. Jeśli ostatecznym beneficjentem tej transakcji jest Rosnieft, to samo będzie dotyczyć tej właśnie firmy - powiedział rzecznik Jukosu Aleksander Szadrin.

Wyjaśnienie zagadki Bajkału wpłynęło na wzrost giełdowych notowań Gazpromu. W czwartek papiery koncernu zyskały 3,1%. Najbardziej na moskiewskiej giełdzie wzrosły jednak notowania Jukosu - przejściowo nawet o 40%. Według maklerów, papiery, notowane obecnie 90% niżej niż na początku roku, odkupowali inwestorzy grający na "krótko".

Co z opcją na Możejki?

Litwa szuka prawnego rozwiązania, które zapobiegłoby wykorzystaniu przez Jukos opcji pozwalającej zwiększyć udziały w rafinerii w Możejkach - podał wczoraj Baltic News Service, cytując litewskiego ministra gospodarki Viktora Uspaskicha. Minister powiedział, że Jukos potwierdził zamiar kupienia nowych papierów Możejek za równowartość 75 mln USD, co zwiększyłoby jego udział w rafinerii do 63,7%, z obecnych 54%.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.