Od kiedy na początku lat 90. naukowcy E.F. Fama (późniejszy noblista) i K.R. French opublikowali pracę dowodzącą m.in., że historycznie nisko wyceniane akcje przynosiły stopy zwrotu lepsze niż te wyceniane wysoko, strategia inwestowania w walory typu value na dobre weszła do głównego kanonu (polskie tłumaczenie terminu „value investing" jest dość kłopotliwe – „inwestowanie w wartość" niekoniecznie mówi wiele na temat istoty sprawy).
Potem koncepcja ta przeżyła ciężkie chwile w kulminacyjnym etapie tzw. bańki internetowej, kiedy w atmosferze euforii wywindowano ceny konkurencyjnych dla value akcji spółek typu growth (wzrostowych). Ale wraz z pęknięciem słynnej bańki „inwestowanie w wartość" szybko powróciło do łask.