REKLAMA
REKLAMA

Technologie

Planujemy skok do bogatego w marże oceanu

#PROSTOzPARKIETU. Paweł Wyborski, prezes QuarticOn: Idziemy drogą wydeptaną przez LiveChat

– Nasze rozwiązania klasy AI dla e-commerce w formule SaaS jeszcze w tym roku powinny pojawić się na platformie Shopify, dostępnej dla właścicieli ponad 200 tys. sklepów internetowych. To będzie skok do dużego i bogatego w marże oceanu – mówi Paweł Wyborski, prezes QuarticOn, gość programu Andrzeja Steca.

Foto: parkiet.com

Spółka QuarticOn zajmuje się sztuczną inteligencją w obszarze e-commerce. Co to oznacza dla laika?

Sztuczna inteligencja (AI) to program komputerowy, potrafiący wywiązywać się z zadań, które wykonuje człowiek. Tymczasem e-commerce bazuje na technologii, zarazem jest tam mnóstwo zadań, które, bez wsparcia AI, e-commerce manager musi wykonać ręcznie.

Nasza technologia jest w stanie zastąpić e-commerce menedżera w najbardziej czasochłonnych i trudnych aspektach jego codziennej pracy. W uproszczeniu zwracamy „czas" e-commerce menedżerowi. To nasza misja, którą realizujemy.

Głównym celem sklepu internetowego jest pomoc klientom w znalezieniu produktów, których szukają. W sklepie stacjonarnym tę rolę pełni sprzedawca, który przychodzi, wypytuje o różne potrzeby, a potem przynosi produkt. W internecie nie mamy sprzedawcy, ale jest ekran komputera. Potrzebujemy technologii, która m.in. na podstawie tego, co potencjalny klient robi w sklepie internetowym, jest w stanie zidentyfikować jego potrzeby. Technologia musi podjąć decyzję, który produkt zaproponować klientowi, żeby on mógł go jak najszybciej znaleźć, kupić i był z tego zadowolony. Człowiek nie jest w stanie wejść w tę rolę efektywnie, w trybie 24/7.

Wyobraźmy sobie bowiem, że do sklepu internetowego nagle wchodzi 100 tys. czy nawet 1 mln klientów. Nie da się posadzić tylu sprzedawców. Potrzebuje technologii, która nas wyręczy i zrobi to równie dobrze, a nawet lepiej.

Jak wygląda porównanie sztucznej inteligencji na polskim rynku e-commerce i na Zachodzie? Jesteśmy bardziej zaawansowani czy zdecydowanie w tyle?

Rynek w Polsce powstawał na trochę późniejszym etapie, niczym branża bankowa. Wchodziliśmy z technologiami, które dopiero się pojawiały. Budując sklepy internetowe i szukając technologii, byliśmy w stanie korzystać już z nowych rozwiązań. Polski rynek charakteryzuje się też tym, że jest bardzo dużo sklepów internetowych, ostro walczących o ponad 30 mln potencjalnych nabywców.

Na Zachodzie, szczególnie w Wielkiej Brytanii, od zawsze był duży popyt wewnętrzny. Ludzie bardzo dużo kupowali przez internet. Sklep internetowy nie miał potrzeby inwestowania w technologię, która usprawnia sprzedaż, bo był duży, naturalny popyt na rynku i mniej agresywna, wewnętrzna konkurencja.

Obserwujemy więc, co pozornie jest zaskakujące, że dosyć duże sklepy internetowe, np. w Wielkiej Brytanii, zgłaszają się do nas, chcąc kupić naszą technologię. Z punktu widzenia technologii budowy sztucznej inteligencji Polska stoi zatem na wysokim poziomie.

Kilka miesięcy po debiucie na NewConnect spółka ścięła wydatki i otworzyła nową drogę biznesową, rozwiązanie dla e-commerce w modelu SaaS. Co się kryje za tym nowym podejściem?

SaaS, czyli Software as a Service, oprogramowanie jako usługa. Ten model oznacza, że jesteśmy w stanie sprzedawać naszą technologię w skalowalny sposób, bez zwiększania zaangażowania naszych zasobów. Technologia jest kupowana przez użytkowników automatycznie, obecnie potencjalnie jesteśmy technologicznie zintegrowani z platformami e-commerce obsługującymi ponad 20 tys. sklepów.

Rynek e-commerce charakteryzuje się bowiem tym, że bardzo dużo małych sklepów działa w oparciu o gotową platformę sklepową. Żeby prowadzić biznes, sklep internetowy musi kupić wiele dodatkowych aplikacji, które usprawniają pracę. Jesteśmy na etapie domykania finalnych kwestii przy współpracy z m.in. Shopify, dostarczania tam naszej technologii. Rozwiązania Quarticonu jeszcze w tym roku powinny pojawić się w ich marketplace, dostępnym dla właścicieli ponad 200 tys. sklepów internetowych. Przy czym tego typu platform na świecie jest bardzo dużo.

Nastawiacie się na polski rynek czy idziecie w świat?

W przypadku SaaS działamy globalnie. Przeprowadziliśmy pierwsze integracje na lokalnych platformach w Czechach i w Polsce. Po pierwszym miesiącu wyniki są ciekawe, bo mamy już ponad 100 aktywnych klientów, korzystających z naszej technologii.

Inspirujemy się polskim LiveChatem, który dzięki SaaS działa globalnie i pozyskuje nawet ok. 300–400 klientów miesięcznie. Ich abonamenty są małe, rzędu 20–30 euro miesięcznie. Podążamy tą samą ścieżką. Moim celem jest dojście do 10 klientów dziennie jeszcze przed integracją z Shopify. Z Shopify cele będą dużo ambitniejsze, bo i trafimy na kilkakrotnie większy ocean niż dotychczas.

Nie wykluczacie współpracy z dużymi klientami?

To cały czas nasza bardzo ważna linia biznesowa, równoległa do SaaS. Po ostatnim przeglądzie własnych szeregów postawiliśmy na jasny podział rynku. Mamy bardzo dużo klientów małych i średnich, ale i zdobywamy kolejnych dużych klientów, którym oferujemy nasze dedykowane usługi.

Jak to się przekłada na waszą sytuację finansową?

SaaS i nasze podejście do biznesu ma przyspieszyć skalę. SaaS spowoduje dostęp do masowego rynku i skalowanie biznesu. W obszarze dużych i średnich firm e-commerce mocno postawiliśmy na kanał partnerski. W efekcie już w IV kwartale planujemy mieć pozytywną EBITDĘ. Wzrost przychodów? To naturalny cel na najbliższe miesiące. Docelowo chcemy być maszynką do zarabiania pieniędzy, a jednocześnie bardzo innowacyjną firmą.

Macie już plan średniookresowy, który spowoduje awans na główny rynek warszawskiej giełdy?

W krótkim okresie nasz plan zakłada bardzo szybki przyrost klientów, a co za tym idzie – wzrost przychodów i rentowności. Na pewno jakiś główny parkiet w przyszłości będzie, jeszcze nie wiemy dokładnie który – rozważamy opcje debiutu także poza Polską. Na razie miesiąc po miesiącu uczymy się jako organizacja sprawnie działać w reżimie NewConnect.

Rozwijacie działalność w sferze sztucznej inteligencji?

Tak i dzielimy to znów na dwa obszary. Najbliższa emisja zapewni nam środki na dalszy rozwój, ale chcemy ją też przeznaczyć na akwizycję kilku podmiotów działających w Polsce. W 2020 r. planujemy skonsolidować ten rynek. Kilka firm z naszego otoczenia ma bowiem komplementarne usługi, pasujące nam do koncepcji szybkiego wzrostu.

Drugi obszar to projekty badawcze. Świat goni w obszarze sztucznej inteligencji – np. Google uruchomił kwantowy komputer, który zrewolucjonizuje rynek sztucznej inteligencji. My też nie zasypiamy gruszek w popiele: mamy zaplanowane trzy projekty badawczo-rozwojowe na kwotę ok. 15 mln zł, liczymy, że po pozyskaniu grantów jeszcze w tym roku ruszymy tu z pracami.

Kiedy będzie najbliższa emisja, jaka będzie jej wartość i do kogo jest skierowana?

Emisja zaplanowana jest na początek listopada. Skierowana będzie do jednego z inwestorów finansowych z Niemiec, który obejmie część akcji. Druga część emisji jest pod kątem akwizycyjnym. Dzięki niej będziemy mogli szybko uruchomić niezbędne środki, żeby w 2020 r. przejąć wybrane firmy.

Notował: Grzegorz Balawender

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA