Surowce

Komentarz surowcowy DM BOŚ - ropa naftowa, miedź

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ

Foto: parkiet.com

ROPA NAFTOWA

Czy OPEC jednak zmodyfikuje limity produkcji ropy naftowej?

Notowania ropy naftowej w piątek dramatycznie spadły. Cena ropy WTI zniżkowała poniżej 70 USD za baryłkę, a notowania ropy naftowej Brent spadły do rejonu 71 USD za baryłkę. Dzisiaj rano ceny ropy odbijają w górę, jednak odrabiają póki co niewielką część spadków.

Ceny ropy naftowej doświadczyły gwałtownej przeceny głównie ze względu na strach przed skutkami gospodarczymi pojawienia się wariantu Omicron i powrotem dotkliwych restrykcji. Jeśli bowiem spełniłby się czarny scenariusz, to oznaczałby on spadek popytu na ropę naftową, być może nawet wyraźny. W kontekście niedawnych zapowiedzi uwolnienia rezerw ropy naftowej przez kilka krajów, z USA na czele, negatywny efekt na ceny został spotęgowany.

W tym tygodniu jednak uwaga inwestorów przeniesie się na OPEC+. Oficjalne spotkanie przedstawicieli rozszerzonego kartelu, na którym ma zapaść decyzja na temat porozumienia naftowego, odbędzie się 2 grudnia. Tymczasem techniczny komitet OPEC+, który jest organem analityczno-doradczym, miał spotkać się już dzisiaj – ale pojawiły się informacje, że jego spotkanie zostało przełożone na 1-2 grudnia, ponieważ potrzebuje on więcej czasu na przeanalizowanie obecnej sytuacji (która niewątpliwie jest dynamiczna).

Foto: DM BOŚ

Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne

W rezultacie, pojawiły się spekulacje, że OPEC+ może zacząć rozważać modyfikację dotychczasowych planów. Zakładają one bowiem comiesięczną podwyżkę limitów produkcji ropy o 400 tys. baryłek dziennie. Jeśli jednak OPEC+ obawia się istotnego spadku popytu, to potencjalnie mógłby te podwyżki zatrzymać – a taki komunikat pozytywnie zadziałałby na ceny ropy naftowej.

Foto: DM BOŚ

Notowania ropy naftowej Brent – dane dzienne

MIEDŹ

Miedź pod dużym wpływem nastrojów globalnych.

Końcówka poprzedniego tygodnia była wyjątkowo nerwowa na rynkach finansowych. Wyjątkiem nie była miedź, której notowania w piątek zniżkowały o 3,5%. W rezultacie, notowania miedzi w USA spadły na koniec tygodnia do okolic 4,30 USD za funt. Dzisiaj rano cena miedzi odbija w górę, do rejonu 4,37 USD za funt.

Zmiany cen miedzi to efekt wahań nastrojów inwestorów, dotyczących potencjalnego wpływu nowego szczepu koronawirusa, Omicron, na globalną gospodarkę. Popyt na miedź jest bowiem ściśle uzależniony od tempa wzrostu gospodarczego na świecie ze względu na wykorzystanie miedzi w tak kluczowych i koniunkturalnych branżach jak budownictwo czy transport.

Niemniej, dzisiaj notowania miedzi odbijają w górę głównie za sprawą lepszych nastrojów na globalnych rynkach finansowych, jak również utrzymujących się niskich poziomów zapasów miedzi, monitorowanych przez LME.

Foto: DM BOŚ

Notowania miedzi w USA – dane dzienne

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.