Zabytkowe auta to nie tylko gratka dla kolekcjonerów, wyraz zwykłej tęsknoty za dawną stylowością i zarazem dowód na klasę właściciela, ale też znakomita inwestycja
W nowym cyklu będziemy prezentować ciekawe i godne uwagi samochody retro. Zaczynamy od wysokiego C, w stylu hitchockowskim, przedstawiając samochód, będący synonimem luksusu i splendoru. To Rolls Royce Silver Shadow 2 z 1979 roku.
Za kierownicą tej limuzyny albo na jej tylnej kanapie można się poczuć jak arabski szejk czy też kochający złoto milioner Auric Goldfinger, tytułowy bohater trzeciego z serii filmów o przygodach agenta 007. Ten ostatni jeździł co prawda modelem Phantom III z 1946 roku.
My proponujemy samochód z lat 70.
Jako głównego bohatera wybieramy Rolls Royce'a Silver Sadow z 1979 roku, w eleganckim kolorze perłowo-srebrnym, z granatowym dachem, wykonanym z Everflex i podkreślającymi klasę chromowanymi detalami, takimi jak: grill chłodnicy, elementy zderzaków, klamki, lusterko. Wewnątrz jest oczywiście równie stylowo: granatowa skóra, prawdziwe drewno, dywaniki z owczej wełny. Znajdziemy tu automatyczną skrzynię biegów, szyby elektryczne, klimatyzację, tempomat, a nawet radio mp3. Pod maską pracuje 205-konny silnik V8 o pojemności 6 750 cm sześc.
O wspaniałej jakości tej limuzyny świadczy fakt, że nie widać po niej upływu 33 lat.
Ma przebieg 106 tys. mil, czyli ponad 170 tys. kilometrów, ale przed sprowadzeniem z Anglii przeszła generalny remont z wykorzystaniem oryginalnych części.
Na pewno przed zakupem takiego samochodu warto zadać sobie pytanie o koszty eksploatacji.
Oczywiście przygotować na wydatki związane z apetytem na paliwo.
Ponieważ jednak taki samochód rejestrujemy jako zabytek, nie musimy utrzymywać ciągłości ubezpieczenia i opłacać corocznego, obowiązkowego w normalnej sytuacji przeglądu. Niższe jest także ubezpieczenie zabytkowego auta, a jeśli dysponujemy własnymi zniżkami, możliwe, że zapłacimy rocznie poniżej 400 zł.
Pytanie podstawowe – ile takie cudo kosztuje? Ten konkretny model wyceniono na 44 900 zł. Jednak najtańsza oferta, jaką znalazłem, wynosiła 4539 euro, czyli 19 000 zł za model z roku 1975.
Dominują samochody wycenione na kwoty od 7–8 do kilkunastu tysięcy euro.
Jedną z droższych propozycji jest model z roku 1980, który kosztuje blisko 18 tys. euro, czyli około 75 tys. zł. Za tę kwotę można mieć, na przykład, nowego Renault Megane albo Rolls Royce'a. Co wybieracie?