W teorii akcje spółek energetycznych powinny opierać się wahaniom giełdowej koniunktury, w praktyce w ciągu ostatnich 12 miesięcy wartość indeksu WIG-Energia spadła o 35 proc. – w tym czasie szeroki rynek akcji stracił na wartości niecałe 20 proc., indeks WIG20 zniżkował o 25 proc. Gorzej od energetyki wypada jedynie branża surowcowa, w której notowania spadły w ciągu roku o ponad 40 proc.
W ostatnich miesiącach rekordowo niskie kursy zanotowały akcje PGE, Tauronu, Energi, Enei i ZE PAK, czyli pięciu z dziewięciu spółek wchodzących w skład indeksu WIG-Energia. Jednocześnie wyniki finansowe koncernów energetycznych są w dalszym ciągu przyzwoite, a poziom wycen – na przykład w odniesieniu do firm notowanych na rynkach zagranicznych – jest relatywnie niski. Może w dyskontowaniu negatywnych informacji inwestorzy nieco się zagalopowali i w związku z tym bessa w sektorze energetycznym już się zakończyła?