Łatwiej dolecieć na Księżyc, niż się stąd wydostać – miał powiedzieć radziecki kosmonauta Jurij Gagarin podczas wizyty w winiarni Cricova dokładnie pół wieku temu. Legenda głosi, że spędził noc wśród jej krętych podziemnych korytarzy wykutych w wapieniu. Nawet jeżeli to tylko opowieść dla turystów – w tym roku przyjedzie ich do Cricovej blisko 50 tys. – to łatwo w nią uwierzyć. Winiarnia, słynąca głównie z win musujących, to podziemne miasto z ponad 70 ulicami rozciągającymi się na ponad 50 hektarach. Gości z całego świata wożą po nich specjalne meleksy, a w ramach atrakcji mogą oni zobaczyć salę degustacyjną, w której swoje 50. urodziny zorganizował prezydent Rosji Władimir Putin.