W tym roku Lewis Hamilton i Nico Rosberg walczą między sobą o mistrzostwo świata po raz trzeci z rzędu. Przewaga technologiczna zespołu Mercedesa wciąż jest tak duża, że rywale są w stanie wydzierać co najwyżej pojedyncze zwycięstwa, a ton rywalizacji nadają pojedynki dwóch starych znajomych. Trudno tu mówić o przyjaźni, gdy średnio co dwa tygodnie obaj skaczą sobie do gardeł. Niejeden kierowca powtarza, że jeśli ktoś potrzebuje przyjaciela w świecie F1, to powinien kupić sobie psa. Hamilton ma dwa, dla których zresztą władze sportu robią wyjątek i pozwalają wprowadzać je do padoku.