Reklama

Wielkie firmy wróciły do gry

Koszykówka znowu cieszy kibiców Knicks w Nowym Jorku i Lakers w Los Angeles. Najbogatsze kluby koszykarskie świata tęsknią za sukcesami.
Przed obecnym sezonem władze New York Knicks zdecydowały się na radykalny ruch: w klubie zatrudniono

Przed obecnym sezonem władze New York Knicks zdecydowały się na radykalny ruch: w klubie zatrudniono Derricka Rose’a. W Los Angeles Lakers nie było spektakularnych transferów. Kiedyś gwiazdą kluby był Magic Johnson.

Foto: Archiwum

Co prawda w wielkich sportowych firmach, jakimi są obie organizacje, nie potrzeba sukcesów, by generować zyski. Knicks są najbogatsi, wycenia się ich na 3 miliardy dolarów, Lakers są warci 2,7 miliarda (wyliczenia „Forbesa" z początku tego roku).

Lakers zdobyli aż 16 mistrzowskich tytułów, ale ostatni w 2010 roku. A co dopiero powiedzieć o Knicks: zdobywali mistrzostwo zaledwie dwa razy, bardzo dawno temu, bo w latach 1970 i 1973. W latach 90. mieli mocny zespół, którym na parkiecie dowodził ogromny środkowy Patrick Ewing, a na ławce trenerskiej Pat Riley. Ten znakomity trener w latach 80. prowadził Lakers. Pod jego wodzą drużyna prezentowała wspaniałą koszykówkę, która przeszła do historii jako „Showtime".

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama