| | Powrót apetytu na ryzyko Wakacyjna hossa na GPW Po bardzo słabej pierwszej połowie bieżącego roku giełdowe indeksy w Warszawie w końcu się zazieleniły. Lipiec był najlepszym miesiącem dla polskich akcji od wielu miesięcy. Chociaż w ostatnim czasie rosła większość rynków akcyjnych na całym świecie, zarówno z krajów wysoko rozwiniętych jak i emerging markets to moc polskiego rynku może napawać optymizmem, biorąc pod uwagę, że w lipcu byliśmy w czołówce najbardziej rosnących indeksów. WIG i WIG20 wróciły w okolice odpowiednio 60000 i 2300 punktów, zyskując od rocznych dołków z końca czerwca ok. 9%. Cieszy także struktura wzrostów - większość sektorów zakończyła miesiąc na plusie. Także indeksy sWIG80 i mWIG40 odnotowały wzrosty, chociaż niższe niż w przypadku WIG20. Ponownie wyróżniały się akcje CD Projekt przebijając nawet na jakiś czas barierę 200 zł. Osłabienie napięć handlowych Dobry sentyment udzielił się także inwestującym w krajowy dług skarbowy. Obligacje stałokuponowe odnotowały spadki rentowności. Benchmarkowa 10-latka na przełomie miesiąca chodzi w przedziale 3,15-3,20% rentowności. Możemy założyć, że na polski rynek płynął kapitał zagraniczny, bo polska waluta umocniła się w lipcu. W przeciwieństwie do lokalnego rynku obligacje skarbowe w USA i Niemczech mają za sobą słaby okres. Rentowności 10-letnich Treasuries ponownie zbliżyły się do okrągłego poziomu 3%. Spadek awersji do ryzyka to efekt osłabnięcia obaw o eskalację wojen handlowych po ubiegłotygodniowym spotkaniu prezydenta Trumpa z szefem Komisji Europejskiej Jeanem Claude’m Junckerem, podczas którego zadeklarowano współpracę w kierunku znoszenia taryf i innych barier handlowych. Co ciekawe do podobnej deklaracji nie doszło w relacjach z Chinami. Unia Europejska importuje jednak dobra o dwa razy większej wartości niż ChRL a deficyt USA w handlu z UE jest dużo niższy niż z Chinami. Słabe wyniki Facebooka Poprawa sentymentu polityczno-społecznego przyniosła wzrost apetytu na ryzyko po obu stronach Atlantyku. Wzrostom kursów akcji na Wall Street nie przeszkodziły nawet słabe wyniki technologicznych spółek z grupy FAANG, czyli Facebooka i Netflixa. Pierwsza z nich zaraportowała za drugi kwartał słabsze od oczekiwań analityków przychody, co wydaje się być pokłosiem afery związanej z wyciekiem danych użytkowników do firmy Cambridge Analytica i oskarżeniami serwisu o bycie przekaźnikiem fake newsów manipulujących opinią publiczną. Niektórzy amerykańscy analitycy przewidują, że słabnące dynamiki biznesu spółek technologicznych będą przyczyną odpływu kapitału z sektora w kierunku tradycyjnych branż. Tym samym wróci moda na inwestowanie w tzw. value stocks. W lipcu nie doszło do spektakularnych działań ze strony banków centralnych. EBC pod wodzą Mario Draghiego nie zmienił stóp procentowych w eurostrefie. Zgodnie z oczekiwaniami rynku stwierdzono, że stopy pozostaną niezmienione przynajmniej do lata 2019 roku. Potwierdzono program skupu aktywów w wysokości 30 mld euro do końca kwartału, a następnie 15 mld euro do końca roku. | |