Reklama

Kernel kontra OFE

Inwestorzy są oburzeni, że o delistingu zdecydowała rada dyrektorów Kernela, niejako za ich plecami.
Kernel kontra OFE

Foto: Vincent Mundy

– Nie zgadzamy się z interpretacją Kernela i jego głównego akcjonariusza, tj. Namsen, wedle której do delistingu wystarczy decyzja rady dyrektorów spółki. Naszym zdaniem, w świetle prawa krajowego, zarówno spółki polskie, jak i zagraniczne potrzebują zgody właścicieli, czyli akcjonariuszy, jeśli zamierzają wycofać akcje z obrotu na GPW – mówi „Parkietowi” Karol Szymański, partner zarządzający kancelarii RKKW – Kwaśnicki, Wróbel & Partnerzy, która reprezentuje porozumienie zawarte przez kilka OFE, posiadających łącznie 21,5 proc. akcji Kernela. Prawnik twierdzi, że podobna praktyka była stosowana przy dotychczasowych delistingach zagranicznych spółek na warszawskim parkiecie. Tłumaczy, że członkowie rady dyrektorów nie ponoszą ekonomicznego ryzyka funkcjonowania Kernela, za to przypisali sobie arbitralnie kompetencję do decyzji tak istotnej dla akcjonariuszy spółki. Przypomnijmy, że dopuszczenie akcji do obrotu na rynku regulowanym jest kluczowe dla OFE, które w portfelu co do zasady mogą mieć tylko akcje spółek publicznych.

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama