Zaproszenia do inwestorów w tym miesiącu

Udziałem w prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej zainteresowanych jest co najmniej 6 firm, w tym5 zagranicznych (ze Skandynawii, USA i z Bliskiego Wschodu). Wiadomo że nie ma wśród nich BP i Statoil.

? W ciągu najbliższych trzech tygodni przedstawimy nowy element naszej oferty kupna do 75% akcji Rafinerii Gdańskiej SA, który wytrąci wszelkie argumenty przeciwko naszemu konsorcjum ? powiedział wczoraj PARKIETOWI Andrzej Szczęśniak, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych, reprezentujący Konsorcjum Gdańskie (KG), które w maju br. oficjalnie ogłosiło zamiar udziału w prywatyzacji rafinerii. W jego skład wchodzi 14 polskich prywatnych firm sektora paliwowego, które mają w sumie ok. 120 stacji (RG ma ok. 250 własnych i patronackich) i sprzedają rocznie 900 tys. t paliw, tj. 8% krajowego zużycia (udział RG ? ok. 20%). Konsorcjum zadeklarowało, że przeznaczy na inwestycje ok. 200 mln USD, w tym nie mniej niż połowę na objęcie pakietu akcji RG.? Przy wyborze inwestora dla rafinerii najważniejsza jest wiarygodność finansowa. Doradcy pracują nad memorandum i prowadzą rozmowy z potencjalnymi zainteresowanymi. Obok zaplecza finansowego dobrze byłoby, gdyby kandydaci dysponowali także doświadczeniem w zarządzaniu i wiedzą branżową ? poinformował PARKIET Janusz Kwiatkowski, rzecznik Nafty Polskiej SA. Nie chciał jednak potwierdzić, czy KG znajdzie się w gronie potencjalnych inwestorów, którzy otrzymają zaproszenie do negocjacji. Dodał, że memoranda informacyjne zostaną wysłane zgodnie z harmonogramem do końca sierpnia br.? Konsorcjum Gdańskie jest jedyną firmą, która jest znana z nazwy, więc dziwiłbym się, gdyby nie zostało zaproszone. Świadczyłoby to, że polski kapitał jest traktowany jako gorszy ? uważa A. Szczęśniak.Dla krajowej grupy priorytetem inwestycyjnym jest rozbudowa sieci dystrybucji. Do 2005 r. KG chce z 20 do 30% zwiększyć udział RG w krajowym rynku. Szacuje się, że potrzeby inwestycyjne na ten cel wyniosłyby ok. 72 mln USD. W ocenie Nafty Polskiej i samej rafinerii ? priorytet powinna mieć rozbudowa zdolności przerobowych z 4,5 do ok. 6,5 mln t ropy rocznie, co kosztowałoby ok. 150 mln USD. ? Rozbudowa mocy daje szansę na trwale zyskowne przedsięwzięcie ? uważa J. Kwiatkowski. Dwukrotnie większe inwestycje w produkcję niż w sprzedaż nie zagwarantowałyby jednak zwiększenia udziału RG w rynku. Tym bardziej że ten rok jest ostatnim, kiedy jeszcze obowiązują cła na importowane do Polski paliwa (3% na benzyny i 4% na oleje napędowe). Od początku 2001 r. stawka będzie już zerowa. Eksperci wskazują, że zwiększy to jeszcze bardziej konkurencję na krajowym rynku (udział importu już teraz przekracza 30%). Wynika to z nadpodaży zdolności przerobowych w rafineriach należących m.in. do zachodnich koncernów, które w Polsce mają tylko swoje stacje paliwowe. Był to jeden z powodów, dla których nie powiodła się pierwsza próba prywatyzacji RG w 1998 r.Rafineria Gdańska planuje w 2000 r. osiągnąć zysk netto na poziomie 58 mln zł. W ub.r. wyniósł on 115 mln zł.

BOGDA ŻUKOWSKA